:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?

To koniec EuroCupu dla Akademiczek

To koniec EuroCupu dla Akademiczek
31/01/2019 19:40

InvestInTheWest ENEA Gorzów - Lyon Asvel Féminin 67:81

Na rewanżowym meczu 1/16 finału EuroCup zakończyła się przygoda z europejskimi pucharami dla InvestInTheWest ENEA Gorzów. Akademiczki przegrały z Lyon Asvel Féminin 67:81, a już przed tym spotkaniem miały do odrobienia 8 punktów. Teraz trzeba skupić się na lidze.

 

W niesamowitym tempie rozpoczął się ten pojedynek. Szybkie rozgrywanie powodowało sporo strat, a i oba zespoły nie były zbyt skuteczne. Wynik otworzyła Paoline Salagnac, ale zaraz potem miejscowe na prowadzenie wyprowadziła Ariel Atkins, trafiając za trzy. Zawodniczki naprawdę mocno walczyły. Znakomicie odnalazła się Kyara Linskens, któa mimo solidnego krycia przed dwie rywalki zdołała złapać piłkę i trafić do kosza, będąc jeszcze faulowaną. Akademiczki odskoczyły na cztery punkty, odrabiając tym samym połowę strat, lecz trener z Francji postawił na dobre zmiany, gdyż wprowadzone koszykarki doprowadziły do zdecydowanie bardziej wyrównanego boju. W końcówce jednak czkawką Francuzkom odbijał się szybko wypełniony limit przewinień. Rzutami osobistymi gorzowianki mogły ponownie zbudować przewagę, ale skutecznie odpowiadały Clarissa Dos Santos i Alysha Clark, co w konsekwencji dało remis po pierwszej kwarcie.

 

Drugą partię dobrze otworzyła Linskens, najpierw trafiając, a potem przejmując piłkę pod własnym koszem, po którym to przewinienie techniczne popełniła Clark. Na 23:20 podwyższyła Sharnee Zoll-Norman. Lyon miał problemy ze skutecznością i chyba wkradły się nerwy, bo w niespełna dwie minuty miały już na swoim koncie cztery faule. To była woda na młyn dla AZS-u, który z linii rzutów wolnych się nie mylił, czego nie można było powiedzieć o akcjach gości. W 14. minucie gospodynie odrobiły straty z dwumeczu i przy prowadzeniu 31:22 zeszły na przerwę, o którą poprosił Valery Demory. Do końca meczu zostało jednak mnóstwo czasu i walka trwała dalej. Sytuacja się nieco odwrócił i to przyjezdne zaczęły trafiać, a dokładnie Fatimatou Sacko i Julie Allemand, podczas gdy podopieczne Dariusza Maciejewskiego nie wykorzystywały kontr i traciły piłkę. Do tego przy rzutach osobistych raz pomyliła się Atkins i na trzy minuty przed końcem drugiej kwarty było 32:28. Sytuacja ta nie uległa poprawie. Obie drużyny miały swoje lepsze i gorsze momenty, ale jednak więcej błędów było po stronie AZS-u, który w połowie spotkania miał do odrobienia siedem punktów w dwumeczu.

 

Znakomite otwarcie zanotowała Laura Juskaite, trafiając z dystansu, ale zaraz potem z bliższej odległości odpowiedziała Clark. Wyrównana wymiana ciosów sprawiała, że nadal wynik oscylował wokół remisu. Raz prowadzili jedni, raz drudzy i nie była to dobra wiadomość dla Akademiczek, które miały przecież do odrobienia osiem punktów z pierwszego pojedynku. Potem jednak trójka Alysha Clark - Marième Badiene - Michelle Plouffe wykorzystywała momenty swobody i skutecznie egzekwowała rzuty, z czego ta ostatnia dwukrotnie z daleka, dając francuskiej ekipie prowadzenie 57:49. Trener AZS-u poprosił o przerwę, by spróbować zmienić coś w grze swojej drużyny, która nie mogła przebić się przez defensywę przeciwnika i często rozgrywała do samego końca czasu 24 sekund, kończąc jednak błędem lub niecelnym rzutem. Nienajlepiej wyglądała gra obronna miejscowych, które zostawiały miejsce koszykarkom Lyonu. Przez to nadrobić trzeba było niemalże dwukrotność tego, co po spotkaniu we Francji.

 

Odrobienie piętnastu punktów w 10 minut w koszykówce może nie graniczy z cudem, ale źle rozpoczęła się również ta ostatnia część, bo Francuzki jeszcze powiększyły różnicę do 18 "oczek". Przy takiej różnicy sił nadzieje gasły z każdą minutą, a więcej szczęścia było po stronie gości, bo to ich próby częściej kończyły się zdobyczą, mimo że oba zespoły nie grzeszyły wysoką skutecznością w ostatnich dziesięciu minutach. W oczy rzucało się też to, że przyjezdne sporo piłek zbierały w ofensywie, szczególnie Dos Santos. Czarę goryczy przelała "trójka" Ingrid Tanqueray, której kończył się czas 24 sekund, a mimo to trafiła, rzucając z nieprzygotowanej pozycji niemalże z połowy boiska. Po chwili szansę dostały jeszcze niewykorzystane dotąd rezerwowe, czyli Katarzyna Dźwigalska i Daria Stelmach. Europejska przygoda gorzowianek zakończyła się po przegranej w dwumeczu z Lyon Asvel Féminin 149:171.

 

Zła passa trwa, a w niedzielę InvestInTheWest ENEA Gorzów czeka równie trudny pojedynek. Do hali przy Chopina przyjeżdża bowiem Arka Gdynia, wicelider Energa Basket Ligi Kobiet.

 

 

Po meczu powiedzieli:

Dariusz Maciejewski (trener InvestInTheWest ENEA Gorzów): Gratuluję awansu i bardzo dobrej gry. My do pewnego momentu zagraliśmy naprawdę bardzo dobrze. Na tyle, na ile potrafimy. Szkoda, że mieliśmy trochę dziur w składzie, bo myślę, że byłaby większa szansa przy rotacjach, jakby wszystkie zafunkcjonowały tak, jakbym chciał. Na pewno postawilibyśmy się jeszcze mocniej zespołowi z Lyonu. To jednak zdecydowany lider francuskiej ekstraklasy i pokazują, że są na bardzo wysokim poziomie. Przegraliśmy fizycznością. Rzadko się zdarza, żeby grać z drużynami, które na pozycji 2-3 mają zawodniczki po 1,9m. Przegraliśmy zbiórki w ataku, były łatwe punkty i to było dla nas bardzo dużym problemem. Także gra tyłem do kosza praktycznie każdej z koszykarek, oprócz rozgrywających. Miałem duże pretensje, bo mieliśmy mocno podwajać w strefie podkoszowej, ryzykować nawet rzutami, gdyby była piłka do środka i na zewnątrz, a przestraszyliśmy się. Może mieliśmy w pamięci poprzedni mecz, gdzie Michelle nam zrobiła dużą krzywdę rzutami za trzy punkty. Później już się pogubiliśmy. Końcówka to wiadomo: mamy następny mecz w polskiej lidze i trzeba było rotować, bo to spotkanie i tak nas bardzo dużo kosztowało. Oby nam się to nie odbiło w ekstraklasie. Jestem bardzo dumny z zespołu, że doszliśmy do tego momentu. Powtórzyliśmy najlepszy wynik w historii. Trafiliśmy na bardzo mocny zespół, przegraliśmy po walce. Z tego trzeba się cieszyć. Jak do tej pory priorytetem były puchary europejskie, tak teraz przekładamy wszystkie siły na polską ligę. Musimy być skoncentrowani, będziemy mieli większą świeżość, tydzień na przygotowania, ale teraz przed nami bardzo trudny mecz z wiceliderem ekstraklasy, który wszystko wygrywa na wyjeździe. Musimy za wszelką cenę wybronić naszą halę.

 

Guy Pratt (asystent trenera Lyon Asvel Féminin): Przyjechaliśmy tutaj z założeniem mocnej gry w defensywie. To trudne dla nas, żeby przyjechać i bronić przewagi. Mecze wygrywa się dobrą obroną i to było dla nas najważniejsze. Wiemy, że Gorzów gra szybko i dobrze rzuca za trzy punkty. Nie chcieliśmy zdobywać punktów z rzutów za trzy przy szybkiej kontrze, ponieważ to trudne przy tak wielu fanach w hali. Zagraliśmy dobry mecz, bo w pierwszej połowie prowadziliśmy grę szybko i kontrolowaliśmy spotkanie w drugiej części. Gorzów jest mocny kondycyjnie, ale nam było już łatwiej kontrolować mecz. Jesteśmy szczęśliwi, że możemy kontynuować przygodę w EuroCup.

 

Laura Juskaite (InvestInTheWest ENEA Gorzów): Lyon jest jedną z najlepszych drużyn we Francji, a także grają dobrze w EuroCup. W pierwszej połowie miałyśmy inny plan w defensywie i on trochę działał, ale w drugiej części rywalki nas rozpracowały. Druga połowa była trudniejsza, Francuzki grały twardo. Trudno mi coś powiedzieć. Gratulacje dla Lyonu.

 

Michelle Plouffe (Lyon Asvel Féminin): Zagrałyśmy dobrze w defensywie. Wiedziałyśmy, że to będzie trudny mecz z uwagi na fanów. Przy stylu gry gorzowianek nie wiedziałyśmy, jak punktować, biegać czy rzucać. W poprzednim meczu zaskoczyły nas defensywą. Nie byłyśmy na to gotowe od początku pojedynku. Tym razem przyjechałyśmy lepiej przygotowane.

 

 

InvestInTheWest ENEA Gorzów - Lyon Asvel Féminin 67:81 (20:20, 17:16, 16:23, 14:22)

 

Gorzów: Zoll-Norman 16 (1), Juskaite 13 (1), Linskens 9, Papova 9 (1), Atkins 8 (1) oraz Fikiel 6, Rytsikava 5 (1), Prezelj 1, Stelmach 0, Dźwigalska 0.

Trener: Dariusz Maciejewski

 

Lyon: Plouffe 15 (4), Clark 11 (1), Allemand 6, Salagnac 4, Sacko 2 oraz Dos Santos 16 (16 zb.), Badiane 12, Tanqueray 11 (3), Chery 4, Chabrier 0.

Trener: Valery Demory

 

Sędziowie: Sergiy Chaykovskyy (Ukraina), Holgado Mendoza (Hiszpania), Alexander Romanov (Rosja)

Komisarz: Sergei Fomin (Rosja)

 

Autor: Marcin Malinowski

Fot.: Dawid Lis

koszykówka, eblk, energa basket liga kobiet, eurocup, puchar europy, investinthewest enea gorzów, lyon asvel féminin - komentarze opinie

Dodajesz jako: |

Koszykówka , - więcej informacji

Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

kurs księgowo - kadrowy

Celem szkolenia jest teoretyczne i praktyczne przygotowanie jego uczestników do wykonywania zawodu: specjalisty ds. wynagrodzeń, specjalisty ds...


Zobacz ogłoszenie

ZATRZYMANE AUTO W NIEMCZECH?

Wypożyczyli Państwo swój samochód i w Niemczech został zatrzymany lub ślad po nim zaginął? Nie znają Państwo języka niemieckiego oraz właściwych..


Zobacz ogłoszenie

ROZLICZENIE PODATKOWE Z

Zapraszamy do skorzystania z oferty naszej firmy na wykonanie dla Państwa rozliczenia podatku z Niemiec. W miesiącu lutym - promocja na rozliczenie..


Zobacz ogłoszenie

Zatrudnimy wulkanizatora.

Zatrudnimy wulkanizatora, pomocnika mechanika. Komfortowe warunki pracy, korzystne i terminowe wynagrodzenie. Zapewniamy szkolenie. Serwis TEMA, ul...


Zobacz ogłoszenie

MASZ PROBLEMY W NIEMCZECH?

Pomagamy Polakom we wszystkich sprawach na terenie Niemiec. Oferujemy m.in.: - wnioski o raty, - zamknięcie Gewerbe, - odzyskiwanie zatrzymanego..


Zobacz ogłoszenie
Reklama


 Reklama


25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez egorzow.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Zdzisław Kuźmicki - Kuźmicki Ubezpieczenia z siedzibą w Gorzów Wielkopolski 66-400, Mieszka I Nr 14 lok. 1

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"