:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?
  -4°C pochmurno z przejaśnieniami

Szóste zwycięstwo AZS-u. Widzew poległ w trzeciej kwarcie

Szóste zwycięstwo AZS-u. Widzew poległ w trzeciej kwarcie

InvestInTheWest AZS AJP Gorzów - Widzew Łódź 73:44

Zgodnie z oczekiwaniami InvestInTheWest AZS AJP Gorzów poradził sobie z Widzewem Łódź, wygrywając z outsiderem Basket Ligi Kobiet 73:44 w meczu 12. kolejki. Przewaga nie była jednak oczywista od samego początku.

 

Gościom udało się nawet wyjść na prowadzenie. Kathleen Scheer na trafienie Carolyn Swords spod kosza odpowiedziała celnym rzutem z dystansu. Magdalena Szajtauer nie dała się jednak nacieszyć rywalkom i po chwili było już 4:3. Gorzowianki potem skrupulatnie powiększały przewagę, choć w drugiej kwarcie nie było to takie łatwe. Nieźle spisywały się obrony obu zespołów, wymuszając po kilka błędów.

 

Po 20 minutach AZS prowadził jednak różnicą dziewięciu punktów. Łodziankom zdecydowanie brakowało skuteczności, a po przerwie ilość błędów jeszcze się powiększyła. Gorzowianki z kolei miały bardziej pewną rękę i lepiej wykorzystywały swoje okazje. Trzecia partia przesądziła o losach spotkania, bowiem Akademiczki wygrały ją aż 24:9.

 

Dzięki temu w ostatniej kwarcie kolejne minuty otrzymały Beata Jaworska i Daria Stelmach, a szansę na grę po raz pierwszy miała młodziutka Jagoda Szczęsna. Trójka ta zmieniała chociażby znakomitą tego dnia Swords oraz dobrze radzącą sobie z dystansu Julię Rytsikavę. Sporo punktów dołożyła też Aleksandra Pawlak. Tym razem nieco mniej Paulina Misiek. Podopieczne Dariusza Maciejewskiego utrzymały jednak pewne prowadzenie, ostatecznie wygrywając 73:44.

 

Dla InvestInTheWest AZS AJP Gorzów było to szóste zwycięstwo. Widzew Łódź nadal pozostaje bez wygranej w BLK. Kolejne, ostatnie już w tym roku starcia, za tydzień. Gorzowianki 16 grudnia zagrają u siebie z Energą Toruń.

 

 

Po meczu powiedzieli:

Dariusz Maciejewski (trener InvestInTheWest AZS AJP Gorzów): Ada zawsze była mądra i mi podpowiadała gry przeciwnika. Tutaj też była aktywna. Trzeba będzie zmienić kilka gier i sygnalizacji przed następnym meczem. To jest cenne, że ma się na ławce zawodnika, który jest inteligentną osobą. Trzeba było ten mecz po prostu wygrać za wszelką cenę. Pierwsza połowa nie była udana. Pierwsza kwarta dobra w ataku, a słaba obrona. Druga odwrotnie. Pozostałe dwie kwarty były solidne w ataku i obronie, dlatego ta przewaga urosła prawie do 30 punktów. To jest cenne. Musimy myśleć, żeby grać jeszcze lepiej, być cały czas w grze i nie dać sytuacji, by przeciwnik się rozpędził. Nad tym musimy pracować. Po trzeciej kwarcie mecz był rozstrzygnięty i czwarta była szansą dla niektórych osób, które trenowały, a nie grały, jak Jadzia Szczęsna. Więcej minut dostały również Daria Stelmach i Beata Jaworska. Z tego trzeba się cieszyć, bo takie było przedmeczowe założenie. Po pierwszej połowie wcale tak różowo jednak nie było.

 

Dariusz Raczyński (trener Widzewa Łódź): Gratulacje dla zespołu z Gorzowa. Przed meczem rozmawiałem z trenerem Maciejewskim i mówiłem, że mamy bardzo trudną sytuację. Cieszymy się z małych rzeczy. Do tej pory cieszyliśmy się z tego, że udało nam się w trzech ostatnich pojedynkach opanować "wpadki kwartowe". Tutaj trzecia kwarta w Gorzowie, 24:9 dla przeciwnika, która momentalnie ustawiła całe spotkanie. W pierwszej połowie staraliśmy się nawiązać wyrównaną walkę. Niestety, trzecia kwarta pokazała, że koszykówka jest bezwzględna. Nie dostosujemy żadnej taktyki do gry zespołu, jeśli ten nie jest w stanie z czystych pozycji uzyskać punktów. Po drugiej stronie te czyste sytuacje były zamieniane na punkty i w połowie trzeciej kwarty Gorzów zaczął trafiać, a sprawa się rozwiązała. Musimy nad tym pracować. Nie przewidujemy wzmocnień. Te zawodniczki, które są, muszą poradzić sobie z tym, by ta drużyna utrzymała się w ekstraklasie.

 

Annamaria Prezelj (InvestInTheWest AZS AJP Gorzów): Chcę pogratulować rywalom za dobry i trudny mecz. W pierwszej połowie miałyśmy sporo problemów, ponieważ zaakceptowałyśmy ich tempo gry i nie starałyśmy się narzucić swojego. Próbowałyśmy rozwiązać niektóre sytuacje inaczej niż zwykle, szukając skrótów, a wiemy, że w koszykówce one nigdy nie działają. W drugiej połowie wiedziałyśmy, że jeśli chcemy wygrać musimy zagrać lepiej. Od pierwszej do ostatniej minuty drugiej połowy byłyśmy jedynym zespołem, pokazującym w jakim tempie będziemy grać. Powinnyśmy grać tak w każdym spotkaniu.

 

Adriana Kopciuch (Widzew Łódź): Gratulacje dla trenera Maciejewskiego i całego zespołu. Wiadomo, że Gorzów słynie z tego, że zawsze przygotowuje się bardzo dobrze do każdych zawodów. My też starałyśmy się jak najbardziej rozszyfrować rywala. Znałam kilka zagrywek, starałam się dziewczynom pomagać, podpatrywać, co pokazuje trener po drugiej stronie. Jednak nie do końca to wystarczyło. Przegrałyśmy zbiórkę diametralnie. Carolyn Swords zagrała super zawody. Nie trafiałyśmy z czystych pozycji. Ciąży nad nami klątwa trzeciej kwarty. 24:9 to straszny wynik. Trzeba popracować nad tą trzecią kwartą, bo z tego bierze się każda przegrana jak do tej pory. Następny mecz mamy na wyjeździe w Sosnowcu i tam musimy szukać wygranej. Przyjechałam bardzo zestresowana. Po pierwszym kroku w hali nie wiedziałam, co się dzieje. Dopiero kiedy weszłam na boisko ten stres i presja ze mnie zeszły i zaczęłam grać. Strasznie dziwnie... Po siedmiu latach spędzonych tutaj sentyment jest ogromny, a kibice wspaniali jak zawsze. Ciężko się grało. Nie dało się nie słyszeć oklasków. Bardzo miło ze strony fanów. Szanowała, szanuję i będę ich szanować. Uważam, że są najlepsi w Polsce. Dziękuję im z całego serca.

 

 

InvestInTheWest AZS AJP Gorzów - Widzew Łódź 73:44 (24:18, 9:7, 24:9, 16:10)

 

AZS: Swords 28 (10 zb.), Misiek 7 (1x3), Szajtauer 3, Spencer 3, Prezelj 2 oraz Rytsikava 17 (3), Pawlak 11 (2), Stelmach 2, Jaworska 0, Szczęsna 0.

Trener: Dariusz Maciejewski

 

Widzew: Scheer 14 (2x3), Schmidt 10 (1), Drop 5 (1), Gertchen 4, Harvey-Carr 2 oraz Paździerska 5 (1), Zawidna 2, Zapart 1, Kopciuch 1.

Trener: Dariusz Raczyński

 

Sędziowie: Sławomir Moszakowski, Łukasz Andrzejewski, Ewa Matuszewska

Komisarz: Wiesław Zych

 

Pozostałe wyniki 12. kolejki Basket Ligi Kobiet (za basketligakobiet.pl):

PGE MKK Siedlce - JAS-FBG Zagłębie Sosnowiec 61:71

Ostrovia Ostrów Wlkp. - Enea AZS Poznań 75:79

Energa Toruń - Pszczółka Polski Cukier AZS UMCS Lublin 63:74

Artego Bydgoszcz - Ślęza Wrocław 52:58

CCC Polkowice - Basket 90 Gdynia 82:64

Pauzuje: Wisła CanPack Kraków

 

Autor: Marcin Malinowski

koszykówka, blk, basket liga kobiet, investinthewest azs ajp gorzów, widzew Łódź - komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się