:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?
  9°C bezchmurnie

Sparta znów bliska zwycięstwa, ale dwa punkty zostają w Gorzowie

Sparta znów bliska zwycięstwa, ale dwa punkty zostają w Gorzowie

Cash Broker Stal Gorzów - Betard Sparta Wrocław 46:44

W meczu 12. kolejki PGE Ekstraligi Cash Broker Stal Gorzów o mało nie sprawiła swoim kibicom niemiłej niespodzianki. Zgodnie z przewidywaniami punktu bonusowego w dwumeczu z Betard Spartą Wrocław wywalczyć się nie udało. Mało brakowało, a uciekłoby także zwycięstwo w meczu, który zakończył się wynikiem 46:44.

 

Sam początek okazał się udany dla gospodarzy, bowiem znakomicie ze startu wystrzelił Krzysztof Kasprzak, zostawiając za sobą zmierzającego po mistrzowski tytuł czempiona globu Taia Woffindena. Minimum wypełnili też juniorzy, choć w inny sposób niż się spodziewano. Rafał Karczmarz zdołał pokonać Maksyma Drabika, który po wyjściu spod taśmy trafił w tzw. "kanapkę". Słabiej spisał się jednak Hubert Czerniawski. Do tamtej pory ścigania zbyt wiele nie było, ale już w trzecim wyścigu gorzowianie stracili nie jedną, a dwie pozycję. Maciej Janowski najpierw wyprzedził dość wolnego Szymona Woźniaka, a potem wykorzystał błąd Martina Vaculika, którego wyniosło pod bandę. Po pierwszej serii miejscowi prowadzili jednak sześcioma punktami, dzięki dobremu manewrowi Bartosza Zmarzlika. Wychowanek Stali na wyjściu z łuku delikatnie przyblokował rywali, a miejsce przy krawężniku znalazł Karczmarz.

 

Na start drugiej serii na zmianę zdecydował się Rafał Dobrucki. Podobnie jak w poprzednich spotkaniach, szybko na ławkę odesłany został Dróżdż. Tempo rywalizacji nieco spadło, gdyż arbiter dopatrywał się nierównego startu. Po obejrzeniu powtórek nie ukarał nikogo ostrzeżeniem. W restarcie 5. wyścigu lepiej ruszyli gorzowianie, ale Woffinden na dystansie odrobił straty. Jeszcze lepiej poradziła sobie para Maciej Janowski - Vaclav Milik, którzy po dobrym starcie jechali parą i nie pozwolili się wyprzedzić liderowi Stali, czym zmniejszyli dystans punktowy do dwóch "oczek". Gospodarze mogli ponownie odskoczyć, bo pewnie prowadził w 7. gonitwie Kasprzak, ale błąd na dystansie Grzegorza Walaska kosztował go punkt.

 

Po 8. biegu sędzia długo analizował powtórki, by dopiero po 10 minutach podjąć decyzję o wykluczeniu jadącego na ostatniej pozycji Karczmarza za przekroczenie wewnętrznej linii. W kolejnej gonitwie spotkali się dwaj niepokonani dotąd zawodnicy. Pogodził ich Milik, ale Kasprzak okazał się lepszy od Janowskiego. Nie było to jednak pocieszeniem dla "żółto-niebieskich", ponieważ Sparta doprowadziła do remisu. Odpowiedź Stali była jednak natychmiastowa, lecz w jej podwójne prowadzenie wmieszał się Przemysław Liszka, podcinając na wyjściu z pierwszego łuku trzeciego okrążenia Szymona Woźniaka. Wina wrocławianina była tutaj bezdyskusyjna i Artur Kuśmierz ukarał go nie tylko wykluczeniem, ale też żółtą kartką. Wychowanek Polonii Bydgoszcz po krótkich oględzinach wstał o własnych siłach i przystąpił do powtórki, w której jednak przegrał z Maxem Fricke.

 

Na początku czwartej serii startów obaj trenerzy sięgnęli po rezerwy i to właśnie między zmiennikami doszło do najlepszego pojedynku. Rafał Karczmarz na dystansie minął Maksyma Drabika, choć musiał się mocno namęczyć, by to osiągnąć. Pewnie za to wygrał Janowski. W tej części rywalizacji najwidoczniej tor nieco się odsypał, gdyż środkiem napędził się w 12. biegu Vaculik, wysuwając się na prowadzenie. Bezskutecznie gonili go wrocławianie. Przed biegami nominowanymi miejscowi powiększyli przewagę do czterech "oczek", ale wciąż nie mogli być pewni zwycięstwa w meczu. Na pewno znaliśmy już zdobywcę punktu bonusowego, który powędrował do Wrocławia.

 

Doskonały manewr i szybkość Zmarzlika na prostej przeciwległej w 14. wyścigu dała mu wygraną. Z tyłu powalczyć musiał jednak Woźniak, który ostatecznie pokonał Fricke. Wynik 4:2 oznaczał, że gospodarze mieli zwycięstwo w kieszeni! Niedzielne starcie pechowo jednak zakończyło się dla Kasprzaka, który miał problemy ze sprzętem. Osamotniony Vaculik sromotnie przegrał z parą przyjezdnych, co ustaliło wynik pojedynku na 46:44.

 

Dla Cash Broker Stali Gorzów to był ostatni domowy mecz w rundzie zasadniczej. Za tydzień przerwa, bowiem awansem rozegrali spotkanie z Fogo Unią Leszno. Z kolei za dwa tygodnie w sobotę Grand Prix Polski na Stadionie im. Edwarda Jancarza, a dzień później ligowy pojedynek gorzowian w Toruniu.

 

 

Po meczu powiedzieli:

Stanisław Chomski (trener Cash Broker Stali Gorzów): Cieszę się, że wygraliśmy, dowieźliśmy to zwycięstwo w końcowej fazie. Rywal wymagający. Wiadomo, że to już takie przetarcie przed play-offami. Mieliśmy problemy: bieg trzeci, piąty i siódmy, powtórzony dziesiąty, gdzie wynik diametralnie się odwrócił. Popełniliśmy dużo błędów. W tej temperaturze pogubiliśmy się trochę z ustawieniami. Jednak była dobra komunikacja w zespole i ta końcówka należała do nas. Nie wszyscy są jeszcze w pełni zdrowia. Martin po trzynastym biegu doznał bardzo bolesnego urazu splotu nerwowego po tym upadku, ale pojechał. Motocykl Krzyśka Kasprzaka zdefektował, lecz normalnie mogliśmy też ten wyścig przegrać 1:5. Martin próbował nawiązać walkę, ale nie dał rady. Powietrze jednak już trochę zeszło, bo wynik był rozstrzygnięty, a o bonusie w tej fazie nie mogliśmy już w ogóle marzyć. Są punkty, które postawiły kropkę nad "i" w kontekście play-offów. Czas pracuje na naszą korzyść. Wyciągniemy wnioski z tej lekcji. Widzieliśmy, że ten upadek Szymona Woźniaka, jak to na żużlu, nie był bezpieczny. Pewnie, że boli. To są jednak zawodnicy, którzy są świadomi tego, podejmują walkę ze swoimi słabościami. Jeżeli jest w stanie jechać, to to robi.

 

Rafał Dobrucki (trener Betard Sparty Wrocław): Gratulujemy gorzowianom. Pojechali dobre spotkanie, a my wręcz przeciwnie. Pojechaliśmy bardzo słabo. Można powiedzieć, że ładnie przegraliśmy, ael pogubione punkty zemściły się na koniec. Początek mieliśmy dosyć trudny, potem nadgoniliśmy i w końcówce, po dziewiątym biegu, pogubiliśmy trochę punktów. To jest Ekstraliga i takie prezenty nie wracają. Chłopaki dali z siebie wszystko na tym trudnym, dość wymagającym torze. Gorzów to trudny teren. Gdybyśmy zrobili tutaj mniej niż 36 punktów, to nie byłoby sensu zabierać się za play-offy. Punkt bonusowy to był plan minimum. Przegraliśmy dwoma punktami i takie porażki bolą najbardziej. Widać było jednak, że każdy jedzie na maksa. Jest dobra atmosfera w drużynie. Ten bonus cieszy.

 

Bartosz Zmarzlik (Cash Broker Stal Gorzów): Spotkanie było mega ciężkie. Przed meczem zapytano mnie, jaki to będzie mecz. Odpowiedziałem, że rozstrzygnie się w nominowanych i nie pomyliłem się. Myślę, że pojedynek mógł się podobać, bo był zacięty do ostatniego biegu. Po to kibice przychodzą. Fajnie, że wygraliśmy. Parę problemów mieliśmy, ale to jak wszyscy. Cały czas z czymś walczymy na żużlu. Koncentrujemy się i walczymy dalej. Maciej z Vaszkiem w szóstym biegu jechali wzorowo parowo i nie szło ich minąć. Oni wyskoczyli ze startu, ja swój zepsułem sobą, nie motocyklem i było po wyścigu. Maciek mnie zablokował i tyle. Myślałem, że będziemy stać za blisko siebie na starcie, ale jak sędzia uznał, że w porządku, to okej.

 

Maciej Janowski (Betard Sparta Wrocław): Ze swojej dyspozycji na pewno mogę być bardzo zadowolony, ale nie zapominajmy, że to są zawody drużynowe. Zabrakło nam trzech punktów do zwycięstwa. Na początku mieliśmy problemy ze startu. Nie mogliśmy wygrać startu. To była największą przyczyną tego, że przegraliśmy, bo na trasie nie było za wiele walki, chyba że ktoś popełnił błąd, wpadając w koleinę. Wywozimy na pewno dużo doświadczenia. Zobaczymy, jak się ułożą play-offy i czy jeszcze przyjedziemy do Gorzowa.

 

Betard Sparta Wrocław - 44:

1. Tai Woffinden 10+2 (2,3,2,1*,2*)

2. Damian Dróżdż 0 (0,-,-,-)

3. Maciej Janowski 13 (3,3,1,3,3)

4. Vaclav Milik 7+1 (0,2*,3,0,2)

5. Max Fricke 7 (1,2,2,2,0)

6. Maksym Drabik 6+1 (2,0,1*,1,0,2)

7. Przemysław Liszka 1+1 (1*,0,w)

8. Patryk Wojdyło NS

 

Cash Broker Stal Gorzów - 46:

9. Krzysztof Kasprzak 11 (3,3,2,3,d)

10. Grzegorz Walasek 1 (1,0,0,-)

11. Martin Vaculik 10+1 (2,1*,3,3,1)

12. Szymon Woźniak 6+1 (1*,2,1,1,1)

13. Bartosz Zmarzlik 12 (3,1,3,2,3)

14. Hubert Czerniawski 0 (0,0,0)

15. Rafał Karczmarz 6+2 (3,2*,w,1*)

 

Bieg po biegu:

1. (59,88s) Kasprzak, Woffinden, Walasek, Dróżdż 4:2

2. (59,72s) Karczmarz, Drabik, Liszka, Czerniawski 3:3 (7:5)

3. (59,43s) Janowski, Vaculik, Woźniak, Milik 3:3 (10:8)

4. (59,37s) Zmarzlik, Karczmarz, Fricke, Liszka 5:1 (15:9)

5. (59,53s) Woffinden, Woźniak, Vaculik, Drabik 3:3 (18:12)

6. (59,59s) Janowski, Milik, Zmarzlik, Czerniawski 1:5 (19:17)

7. (59,71s) Kasprzak, Fricke, Drabik, Walasek 3:3 (22:20)

8. (59,22s) Zmarzllik, Woffinden, Drabik, Karczmarz (w/2x) 3:3 (25:23)

9. (60,12s) Milik, Kasprzak, Janowski, Walasek 2:4 (27:27)

10. (59,92s) Vaculik, Fricke, Woźniak, Liszka (w/su) 4:2 (31:29)

11. (60,10s) Janowski, Zmarzlik, Karczmarz, Drabik 3:3 (34:32)

12. (59,58s) Vaculik, Drabik, Woffinden, Czerniawski 3:3 (37:35)

13. (59,40s) Kasprzak, Fricke, Woźniak, Milik 4:2 (41:37)

14. (59,65s) Zmarzlik, Milik, Woźniak, Fricke 4:2 (45:39)

15. (59,38s) Janowski, Woffinden, Vaculik, Kasprzak (d/s) 1:5 (46:44)

 

Sędzia: Artur Kuśmierz (Częstochowa)

Komisarz toru: Zbigniew Kuśnierski (Opole)

NCD: 59,22s uzyskał w 8. biegu Bartosz Zmarzlik

Widzów: 12 058 osób

Startowano według I zestawu startowego

 

Autor: Marcin Malinowski

żużel, pge ekstraliga, pgee, dmp, drużynowe mistrzostwa polski, cash broker, stal gorzów, betard sparta wrocław - komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się

Żużel, - więcej informacji