:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?

Nieudana pogoń Akademiczek. Wisła zdobyła halę przy Chopina

11/11/2018 19:32
Nieudana pogoń Akademiczek. Wisła zdobyła halę przy Chopina

InvestInTheWest ENEA Gorzów - Wisła Can Pack Kraków 64:75

Przy komplecie widzów odbyło się spotkanie 7. kolejki Energa Basket Ligi Kobiet pomiędzy InvestInTheWest ENEA Gorzów a Wisłą Can Pack Kraków. Akademiczki po słabej drugiej kwarcie próbowały gonić, ale przegrały 64:75.

 

Wynik otworzyły przyjezdne, ale kolejne punkty wpadały już tylko na gorzowianek, co w konsekwencji dało im prowadzenie 6:2 po trzech minutach gry. Po obu stronach było jednak kilka niedokładnych rzutów. Bardziej myliły się krakowianki, co często wynikało z dobrej obrony miejscowych i nieprzygotowanych pozycji ich rywalek. Niemoc Wisły przerwała dopiero w 5. minucie Jordin Canada, by po chwili z dystansu trafiła Maria Araújo, dając gościom prowadzenie 7:6. Podopieczne Krzysztofa Szewczyka odskoczyły z czasem na siedem punktów, na co od razu zareagował trener AZS-u, zapraszając zawodniczki na przerwę. W samej końcówce kwarty udało się odrobić stratę. Dobry fragment spotkania miała Maria Conde, ale jeszcze lepiej zagrała Kyara Linskens, która walczyła pod koszem, co dało sześć "oczek". Do wyrównania doprowadziła Katarzyna Dźwigalska po przejęciu piłki. Na dwie sekundy przed końcem Wiślaczki sfaulowały niesportowo, a Ariel Atkins wykorzystała jeden rzut wolny. Równo z syreną rzuciła jeszcze Linskens, ale niecelnie i po 10 minutach było 17:16.

 

Rzucanie w drugiej partii rozpoczęła natomiast dobrze znana w Gorzowie Justyna Żurowska-Cegielska. Później goście korzystali z fauli, jakich na nich dokonywano, przez co miejscowe znów traciły siedem punktów, a Dariusz Maciejewski, widząc ten przestój, ponownie poprosił o przerwę. Poprawy to jednak nie przyniosło, a ekipa z Krakowa dalej grała swoje, przede wszystkim skuteczniej niż rywalki. Przełamanie przyszło po błędzie, gdy pod koszem piłkę przejęła Atkins i celnie rzuciła z półdystansu. Ta sama koszykarka, już upadając, była w stanie dobić niecelny rzut z dystansu swojej koleżanki, a po chwili sama trafiła zza linii 6,75m. Skuteczność może i uległa poprawie, ale dobrą grę kontynuowały przyjezdne, które mogły liczyć na Araújo i faulowaną co chwilę Mercedes Russell. Krakowianki miały też więcej szczęścia w trudnych sytuacjach pod koszem, dzięki czemu pierwszą połowę skończyły z rezultatem 43:27. Znamienna była ponad 60 procentowa skuteczność krakowianek, przy zaledwie 30 procentach gorzowskiego zespołu.

 

Wisła podtrzymywała tę statystykę także po powrocie z szatni, bez większych problemów rozmontowując defensywę Akademiczek, które z kolei miały problemy z wejściem pod kosz, a z daleka rzucały niecelnie. "Biała Gwiazda" myliła się niezwykle rzadko, czego nie można powiedzieć o gorzowiankach. Po 25 minutach rywalizacji goście prowadzili aż 61:37. Po "trójce" Leonor Rodriguez coś jednak drgnęło, bo strata zmalała do 18 "oczek" za sprawą trafień Marii Papovej, Darii Stelmach i Laury Juskaite czy Annamarii Prezelj. Dobrą serią AZS zakończył trzecią część pojedynku, choć i tak zakończyła się ona porażką 19:21.

 

Cała hala rzuciła się do dopingu w ostatniej kwarcie, a pogoń trwała. Wisła raz po raz odpowiadała, ale skuteczność nie była już tak wysoka po ich stronie. Przebudziły się miejscowe, które z pozycji rozgrywającej prowadziła Prezelj, lecz na pięć minut przed końcem przewaga Szewczyka i spółki nadal wynosiła kilkanaście punktów. Kibice i koszykarki z Gorzowa nadal wierzyli, choć znów mieliśmy mały zastój. Trochę pretensji było też do niektórych decyzji sędziowskich, m. in. o brak gwizdka na faule ofensywne krakowianek czy dopatrywanie się przewinień u Akademiczek. Nawarstwiające się przerwy nieco wybiły z rytmu podopieczne Maciejewskiego, które nie odrabiały strat, ponownie wielokrotnie się myląc pod koszem. Minuta na zniwelowanie różnicy 12 punktów to było zbyt mało i ostatecznie AZS AJP przegrał z Wisłą Can Pack Kraków 64:75.

 

Teraz czas na trochę odpoczynku od ligi z uwagi na przerwę reprezentacyjną. Następne starcie za dwa tygodnie we Wrocławiu ze Ślęzą.

 

 

Po meczu powiedzieli:

Dariusz Maciejewski (trener InvestInTheWest ENEA Gorzów): Ten mecz pokazał, jak silna jest polska liga, szczególnie zespoły, które chcą walczyć o pierwsze lokaty. Gratulacje dla zespołu Wisły, bo zagrał naprawdę dobrze cały mecz. Wiadomo było, że to drużyna bardzo dobra. Ostatnie problemy, jakie mieli, to się z nich pozbierali akurat w meczu z nami. Dwie mistrzynie WNBA, trzy wicemistrzynie świata z Hiszpanii. Ta cała piątka zrobiła nam bardzo duży dołek. One wszystkie zdobyły kilkanaście punktów i były wiodącymi postaciami. Mieliśmy bardzo nierówny zestaw ludzki, który momentami grał naprawdę bardzo słabo. Musieliśmy cały czas szukać, ale znaleźliśmy optymalne ustawienie jak już było właściwie po meczu. Druga piątka, nie ta startowa, pociągnęła ten wynik. To zastanawiające. Bardzo trudno się prowadzi taki mecz. We wcześniejszych spotkaniach mieliśmy liderów, a tutaj było ich mało. Dwie zawodniczki, które grały równo to Ariel Atkins i Annamaria Prezelj. Słowenka pociągnęła zespół, kiedy mieliśmy największe problemy. Żeby myśleć o grze wysoko w tabeli musimy się wspinać na maksimum swoich umiejętności z zespołami z czołówki, a z ekipami z dolnych rejonów tabeli musimy być maksymalnie skoncentrowani przez cały mecz. To był kawał dobrej koszykówki w wykonaniu Wisły, a nasze może półtorej kwarty. Chwała dziewczynom, że przy pełnej hali walczyły do samego końca i za to dostały trochę braw na koniec. Ten mecz nie był w naszym wykonaniu dobry. Trener Szewczyk pracował z Sharnee i wie, jak ją mocno ograniczył. Wykorzystał to kapitalnie. Nie zagraliśmy pod nią, żeby jej trochę pomóc. Zrobiliśmy głupie akcje, szczególnie wysokie zawodniczki. Zawiodło nas wiele zawodniczek, które powinny być liderkami. Jedno takie spotkanie może się wydarzyć.

 

Krzysztof Szewczyk (trener Wisły Can Pack Kraków): Jesteśmy niezwykle zadowoleni z tego zwycięstwa. Wiedzieliśmy, że tutaj w Gorzowie gra się bardzo trudno. Szczególnie w tym roku każdemu zespołowi będzie trudno, bo trener Maciejewski zmontował bardzo dobry zespół. Powiedzieliśmy sobie przed meczem, że musimy zagrać na niski wynik, w granicach 60-70 punktów, żeby mieć szansę na wygraną, bo czym wyżej, tym trudniej by dla nas było. To nam się udało. Bardzo dobra pierwsza połowa, szczególnie druga kwarta, gdzie zatrzymaliśmy gorzowską drużynę na 27 punktów. Bardzo dobry też początek trzeciej części i później, niestety, stanęliśmy. W końcówce może nie było jakoś bardzo nerwowo, ale ten wynik nie był do końca przesądzony. Po ostatnich zawirowaniach w zespole cieszę się, że ekipa tak zareagowała. Mamy przed sobą trudny kalendarz, bo do Bożego Narodzenia wszystkie mecze gramy na wyjeździe, ale nie należy nas skreślać. Będziemy walczyli.

 

Annamaria Prezelj (InvestInTheWest ENEA Gorzów): Gratuluję rywalom bardzo dobrego, fizycznego meczu. Zaczęłyśmy dobrze, ale potem przeczytano naszą grę i poszłyśmy w dół. W pierwszej połowie zdobyłyśmy tylko 27 punktów. Taki zespół jak nasz powinien zrobić więcej. W trzeciej kwarcie, kiedy był czas się odkuć, nie zrobiłyśmy tego. Czas uciekał i w połowie trzeciej partii traciłyśmy 25 punktów. Gratuluję dziewczynom, że stale walczyłyśmy, nie poddałyśmy się niezależnie od wyniku na tablicy. Wróciłyśmy do gry i gdybyśmy miały więcej czasu, to mogłybyśmy przechylić szalę na naszą stronę. Tego czasu jednak nie było.

 

Maria Araújo (Wisła Can Pack Kraków): To był dla nas ważny mecz. Musimy nadal pracować, bo mamy dużo różnych momentów w naszej grze. Zaczęłyśmy bardzo dobrze, ale w drugiej połowie trochę spuściłyśmy z tonu. Żeby być dobrym zespołem, musimy przez cały mecz dobrze grać. Teraz mamy tydzień przerwy. Część z nas wyjedzie na reprezentacje, reszta trochę odpocznie. Potem wrócimy i będziemy dalej pracować oraz próbować, by następne spotkanie było dobre.

 

 

InvestInTheWest ENEA Gorzów - Wisła Can Pack Kraków 64:75 (17:16, 10:27, 19:21, 18:11)

 

Gorzów: Atkins 20 (1x3), Zoll-Norman 5, Papova 4, Fikiel 2, Rytsikava 2, oraz Linskens 10, Prezelj 9, Stelmach 5 (1), Juskaite 5, Dźwigalska 2.

Trener: Dariusz Maciejewski

 

Wisła: Rodriguez 17 (3x3), Araújo 14 (1), Canada 13, Russell 13, Ziętara 2, oraz Conde 12 (1), Żurowska-Cegielska 4, Mujović 0, Oroszová 0.

Trener: Krzysztof Szewczyk

 

Sędziowie: Roman Putyra, Cezary Nowicki, Maciej Dębowski

Komisarz: Konrad Tomczyk

 

Autor: Marcin Malinowski

Fot.: Dawid Lis

koszykówka, eblk, energa basket liga kobiet, investinthewest enea gorzów, wisła can pack kraków - komentarze opinie

Dodajesz jako: |

Koszykówka , - więcej informacji

Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

PROJEKTANT-SPRZEDAWCA

Verlani Kuchnie zatrudni projektanta do studia mebli kuchennych w Gorzowie. Wymagane doświadczenie w sprzedaży i projektowaniu mebli kuchennych..


Zobacz ogłoszenie

Pomoc w pisaniu wzorów prac

Pomoc w pisaniu wzorów prac dyplomowych. Szeroki zakres tematyczny i bogaty zasób literatury w prywatnych zbiorach pozwala mi redagować prace na..


Zobacz ogłoszenie

Usuwanie gniazd os i

Od ponad 30 lat wykonujemy usługi w zakresie zwalczania szkodników. Dezynsekcja Deratyzacja Dezynfekcja Fumigacja-gazowanie zboża,silosów,drewna..


Zobacz ogłoszenie

spawacz do spawania ogrodzen ,pilnie -spawanie w Ulimiu, bez papierow rowniez,placa do uzgodnienie 3500-5000 pln


Zobacz ogłoszenie
Reklama


 Reklama


25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez egorzow.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Zdzisław Kuźmicki - Kuźmicki Ubezpieczenia z siedzibą w Gorzów Wielkopolski 66-400, Mieszka I Nr 14 lok. 1

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"