:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?
  8°C rozproszone chmury

Kolejny ekstraligowiec w Gorzowie. Dobra gra unihokeistów I LO

Kolejny ekstraligowiec w Gorzowie. Dobra gra unihokeistów I LO

I LO UKS Floorball Gorzów - KS Wejherowo 5:2 oraz 8:7

Biorąc pod uwagę liczne wyjazdy innych naszych ligowców bądź pauzy i przerwy w rozgrywkach, wybraliśmy się w ten weekend na spotkania w dyscyplinie, które w Gorzowie jest obecna już od wielu lat, ale dopiero wkrótce może być o niej głośno. Mowa o unihokeju i drużynie I LO UKS Floorball Gorzów, która rozegrała mecze piątej i szóstej kolejki Salming Ekstraligi Mężczyzn.

 

Gorzowianie po raz pierwszy w tym sezonie mogli zagrać przed własną publicznością. Wcześniej wygrali dwumecz w Żarach, a przegrali w Babimoście. Spodziewano się trudnej rywalizacji i taka też ona była. W pierwszym pojedynku rywala z KS Wejherowo udało się dobić dopiero w końcówce, wcześniej tocząc zażarty i twardy bój, czego konsekwencją była spora liczba kar. W niedzielę natomiast było jeszcze ciekawiej, bowiem do rozstrzygnięcia potrzeba była dogrywka.

 

Zespół, który obecnie gra w Ekstralidze, rodził się przez wiele lat. Floorbaliści istnieli już wcześniej, ale tylko w kategorii juniorów. Ci, którzy wtedy zaczynali, teraz dali początek sekcji seniorskiej, która połączyła się z I Liceum Ogólnokształcącym im. Tadeusza Kościuszki, wzmocniła zawodnikami z innych miast i od razu ruszyła na najwyższą klasę rozgrywkową, gdyż w I lidze grają amatorzy. SEM to trzy grupy: dwie po cztery drużyny i jedna z pięcioma. Najlepsi otrzymają bezpośredni awans już do ćwierćfinałów. Pozostali walczyć będą o pozostałe pięć miejsc. W play-off gra toczyć się będzie do dwóch zwycięstw, a wszystko zwieńczy mecz o trzecie miejsce i super finał.

 

O pierwszym meczu z KS Wejherowo opowiedział kapitan drużyny. - Drużyna z Wejherowa zawsze słynęła z tego, że mocno walczyli, nigdy nie odpuszczali i grali ciałem, na pograniczu przepisów. Na początku miałem pewne obawy, że nasz młody zespół może nie podołać temu. Zostawiliśmy jednak kawał serca i zdrowia na boisku. Walczyliśmy jak równy z równym - mówił Daniel Chochowski, który odniósł się także do systemu rozgrywania dwumeczów. Sobotnie spotkanie zakończyło się krótko przed godziną 22, a już w niedzielę o 10 było kolejne starcie. - Jest krótki okres na regenerację. Szczerze mówiąc, niewystarczający. Każdy odczuwa obicia, siniaki, zmęczenie mięśni. Trudno się zmotywować następnego ranka, by zacząć mecz na sto procent. Po tylu latach gry mamy już jednak sposoby, by wejść dobrze w spotkanie - dodał.

 

Trenerem ekipy UKS-u jest Maciej Helman. - Nikt by się nie spodziewał, że będzie aż tak udany ten dwumecz z Wejherowem. Liczyliśmy, że powalczymy i będą to ciężkie spotkania, ale nie spodziewaliśmy się, że będą aż tak szczęśliwe dla nas. Każdy był trochę inne. Wynik pierwszego świadczy, że było mniej nerwowo niż w niedzielnym meczu. To jednak tylko pozornie, bo wcale tak fajnie to nie wyglądało. Nasza drużyna podczas 60-minutowej gry zaliczyła 25 minut kar. Duże gratulacje dla chłopaków, ale to nie rokuje dobrze. Z troszeczkę silniejszym zespołem, który jest bardziej poukładany, każda kara to stracona bramka. Tu nam się udało. Niedzielny mecz od początku nie układał się po naszej myśli. Przegrywaliśmy 0:4 po pierwszej tercji. Na początku drugiej 0:5. Dopiero od tego wyniku zaczęliśmy strzelać gole, które szczęśliwie doprowadziły nas do zwycięstwa w dogrywce. Dramaturgia była wielka, bo bramkę, która dawała dogrywkę, strzeliliśmy sekundę przed końcem. Nasza radość jest wielka. Mamy nadzieję, że takie pojedynki zaprawią nas w bojach i w przyszłości będzie tylko lepiej - podsumował szkoleniowiec.

 

Nie jest jednak aż tak kolorowo, jak by chcieli tego działacze. - Mamy problem z bramkarzami. Kolega, który nam bronił te mecze, musi wracać do drużyny, z której został wypożyczony. To nasz wychowanek, zaczynał u nas, ale nie mieliśmy zespołu seniorskiego i związał się z innym klubem, w którym występuje na co dzień. To był jego dobry gest, że można go było do nas wypożyczyć i dzięki temu mamy dobrą sytuację w tabeli. Mamy nadzieję, że bez niego też będziemy walczyć - zdradził Helman.

 

I LO UKS Floorball Gorzów to mieszanka absolwentów i uczniów gorzowskiego liceum z osobami z zewnątrz. Jest również zespół juniorów starszych, także mający swoje rozgrywki, gdzie gorzowianie po trzech zwycięstwach są liderem grupy B. W Ekstralidze jest to natomiast drugie miejsce w grupie C z bilansem 4 zwycięstw (jednego po dogrywce) i dwóch porażek.

 

Kolejne mecze I LO zagra dopiero w dniach 24-25 listopada, kiedy to podejmować będą UKS Prus Żary. Zachęcamy do dopingu w hali przy ul. Puszkina 31. - Dyscyplina jest ciekawa, dająca dużo radości dla obserwatorów i dla nas, którzy bezpośrednio biorą w tym udział - zakończył trener gorzowskiej drużyny.

 

I LO UKS Floorball Gorzów - KS Wejherowo 5:2 (1:1, 2:1, 2:0)

Bramki dla I LO: Maksym Helman 2', Daniel Chochowski 8', 56', Szymon Szłapak 33', Wojciech Bojko 44'

Kary: 25 min. - 10 min.

 

I LO UKS Floorball Gorzów - KS Wejherowo 8:7 (0:4, 4:1, 3:2, d. 1:0)

Bramki dla I LO: Wojciech Bojko 28', 33', 40', 47', 59', Jan Kleinhardt 36', Miron Łata 60', Maksym Helman 60+1'

Kary: 2 min. - 4 min.

 

Sędziowie: Krzysztof Krawczyk, Mateusz Jarysz

 

Autor: Marcin Malinowski

floorball, unihokej, salming ekstraliga mężczyzn, i lo uks floorball gorzów, ks wejherowo, i lo, i liceum ogólnokształcące - komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się

Rekreacja sportowa, - więcej informacji