:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?
  2°C rozproszone chmury

Karny w ostatniej minucie i zwycięstwo Piasta

Karny w ostatniej minucie i zwycięstwo Piasta

Piast Gorzów-Karnin - Odra Bytom Odrzański 2:1

W niecodziennych okolicznościach Piast Gorzów-Karnin wygrał przegrany mecz. W spotkaniu 22. kolejki IV ligi gorzowianie pokonali Odrę Bytom Odrzański 2:1 po rzucie karnym w doliczonym czasie gry.

 

Pierwszy kwadrans nie należał do zbyt interesujących. Dużo walki w środku i tylko jeden, mocno niecelny strzał gości. Jednak to właśnie 15. minuta okazała się niezwykle istotna w tym spotkaniu. Sędzia podyktował rzut wolny dla gospodarzy i z około 20 metrów postanowił uderzać Adam Suchowera, który Markowi Szwatrowi zaserwował piękną, opadającą piłkę pod poprzeczkę i niemal w sam róg bramki. Piast prowadził 1:0, choć dużo częściej przy piłce byli przyjezdni o to oni atakowali bramkę rywali. Niewiele jednak z tego wynikało, a momentami najbardziej interesujące były kłótnie z arbitrem, który musiał uspokajać trenera Odry. Sędzia momentami miał problemy, by zapanować nad temperamentem piłkarzy. Ekipa z Bytomia Odrzańskiego nie ustawała w akcjach ofensywnych. Groźnie było chociażby w 32. minucie, ale Piast wyszedł z tego obronną ręką. Sytuacji stykowych było więcej, jak choćby nieodgwizdana ręka obrońcy gości czy kilka przewinień, ukaranych żółtą kartką. Oba zespoły ambitnie walczyły o gola, choć to Odra była bliżej szczęścia, ale do końca pierwszej części gry wynik nie uległ zmianie.

 

Druga połowa zaczęła się od wysokiego zawieszenia piłki przez miejscowych, ale szybko przejęli to przyjezdni, którzy ruszyli z atakiem. Gdyby nie interwencja Piotra Gawlika, to mogłaby być bramka. Chwilę później sytuację miał Arkadiusz Łuczyński, ale uderzył obok słupka. Wydawało się, że napór Odry będzie trwał, ale Piast również spróbował swoich sił. Strzał został jednak zablokowany. W 52. minucie gorzowianie bronili się we własnym polu karnym. Piłka została wybita nieco dalej, ale tam uderzył ją Michał Chłopowiec, a zasłonięty Gawlik zbyt późno rzucił się w róg bramki. W ten sposób goście doprowadzili do wyrównania. Obu drużynom wyraźnie zależało na zwycięstwie, gdyż niemal nieprzerwanie trwały ataki to z jednej, to z drugiej strony. W 61. minucie znów z wolnego świetnie przymierzył Suchowera. Tym razem jednak Szwatrow był na posterunku. Sytuacja drużyny Mariusza Niewiadomskiego mocno skomplikowała się chwilę później, kiedy Wojciech Kaczmarek sfaulował rywala. Przewinienie było na tyle ostre, że sędzia sięgnął po żółtą kartkę, a dla gracza z Karnina był to już drugi taki kartonik, w konsekwencji czerwony. Przez to przewaga Odry stała się jeszcze wyraźniejsza, choć nie potrafili udokumentować tego trafieniem. "Czerwono-czarni" natomiast rzadko wychodzili z własnej połowy, aż w końcu, już w doliczonym czasie gry, do bezpańskiej piłki dopadł Bartłomiej Szamotulski. Przy linii końcowej starł się z obrońcą, który próbował wybić piłkę. Napastnik Piasta upadł i sędzia podyktował rzut karny. Wśród przyjezdnych zawrzało. Po raz kolejny nie zgadzali się z decyzją sędziego. Za dyskusję boisko musieli opuścić Łukasz Karbowiak i bramkarz Szwatrow. Między słupkami stanął Alan Zacharewicz. Nierozgrzany golkiper nie miał jednak szans przeciwko Dawidowi Kucharskiemu, która dał zwycięstwo ekipie z Karnina.

 

Po ostatni gwizdku jeszcze długo trwały dyskusje na temat sędziowania i tego, czy powinien być karny w sytuacji Szamotulskiego, czy wcześniej "jedenastkę" powinni otrzymać też goście. Wątpliwości nie miał trener Jakub Wolny, który stwierdził, że arbiter wypaczył wynik pojedynku. Dla Piasta Gorzów-Karnin najważniejsze są kolejne trzy punkty, które dają jeszcze większy spokój. Odra Bytom Odrzański natomiast nadal musi drżeć o ligowy byt i walczyć o utrzymanie.

 

 

Po meczu powiedzieli:

Mariusz Niewiadomski (trener Piasta Gorzów-Karnin): Zdecydowanie przyszedł do nas zajączek. Będziemy mieli piękne święta. Mecz był najtrudniejszy z tych, które graliśmy do tej pory. Przeciwnik okazał się drużyną dojrzałą, wybieganą i ambitną. Zainteresowani byli tylko trzema punktami. Spodziewaliśmy się bardzo trudnego meczu i nastawialiśmy się na kontrę, bo w naszej sytuacji nic mądrzejszego nie można było wymyślić. Udało się. Szkoda, że tak szybko straciliśmy bramkę na 1:1. Pomimo przewagi przeciwnika nie było taki stuprocentowych sytuacji, a my umieliśmy się dobrze ustawić, obronić. Trochę szczęśliwie strzelili nam bramkę i dalej przeważali. Poza tym graliśmy w dziesiątkę po drugiej żółtej kartce Kaczmarka. To jeszcze bardziej skomplikowało nam sytuację. Do końca wierzyliśmy, że jeszcze uda nam się stworzyć jedną sytuację, korzystając ze świetnej dyspozycji Szamotulskiego. I tak się stało w ostatnich sekundach meczu. Doszedł do bezpańskiej piłki, pokazał swoją szybkość, został sfaulowany i rzut karny perfekcyjnie wykorzystał Kucharski. Zespół wytrzymał to fizycznie. Były takie gorsze momenty w naszym wykonaniu, szczególnie w pierwszej połowie, kiedy zabrakło powrotu. Jestem zadowolony z postawy zawodników. Czy zasłużyliśmy na wygraną. Byliśmy drużyną bardziej konsekwentną i graliśmy tak, jak sobie zaplanowaliśmy, bo wiedzieliśmy, że nie stać nas na prowadzenie gry.

 

Jakub Wolny (trener Odry Bytom Odrzański): Sędzia wypaczył wynik tego spotkania. Jeżeli gwiżdże się przez cały mecz w jedną stronę, a zawodnik gospodarzy schodził potem do szatni i mówił "ale nam oddają za tamtą rundę". To jest kabaret. Rzadko się wypowiadam o pracy arbitrów, ale to, co działo się tutaj, to jest skandal. Pokazaliśmy lepsze umiejętności piłkarskie. Piast nie mógł dotknąć piłki. Przeważaliśmy, mieliśmy wiele sytuacji. Zabrakło nam skuteczności i to jest tylko i wyłącznie nasza wina. Brak mi jednak słów. Gratuluję jeśli gorzowianie w taki sposób zdobyli tyle punktów.

 

Dawid Kucharski (Piast Gorzów-Karnin): Na pewno był to trudny mecz. Drużyna Odry była bardzo dobrze poukładana, również fizycznie. Uważam, że to obecnie jeden z lepszych zespołów w IV lidze. Nie zawsze jest jednak tak, że lepszy wygrywa. Sprzyjało nam szczęście. Fajnie, że wygraliśmy, choć tak naprawdę nie zasłużyliśmy na zwycięstwo. Przy karnym nie czułem presji, wręcz uwielbiam takie sytuacje.

 

 

Piast Gorzów-Karnin - Odra Bytom Odrzański 2:1 (1:0)

Suchowera 15', Kucharski 90+6' (karny) - Chłopowiec 52'

 

Piast: Gawlik - Buda (87' Krzyżanowski), Brzytwa, Suchowera, Gasek, Kaczmarek, Szamotulski, Kucharski, Kijak, Zdrojewski, Skowron (56' Kramarz)

Trener: Mariusz Niewiadomski

 

Odra: Szwatrow - Chłopowiec, Borowiecki, Czerny (81' Marciniak), Łuczyński, Dziubański (64' Kozłowski), Konsewicz (64' Wróbel), Frydrych (70' Wołkowski), Karbowiak, Kosmala, Loboda (90+4' Zacharewicz)

Trener: Jakub Wolny

 

Sędzia główny: Mariusz Kupczak (Drezdenko)

Żółte kartki: Kaczmarek 27', 68', Skowron 33' - Kosmala 36', Łuczyński 41'

Czerwone kartki: Kaczmarek 68' (za dwie żółte) - Karbowiak 90+3', Szwatrow 90+3'

 

Pozostałe wyniki (za 90minut.pl):

Lubuszanin Drezdenko - Arka Nowa Sól 0:2

Odra Górzyca - Korona Kożuchów 1:3

Czarni Browar Witnica - Meprozet Stare Kurowo 4:1

Budowlani Lubsko - Stilon 0:3

Formacja Port 2000 Mostki - Syrena Zbąszynek 2:1

Spójnia Ośno Lubuskie - TS Przylep 2:0

Ilanka Rzepin - Dąb Przybyszów 2:0

Santos Świebodzin - Sprotavia Szprotawa 0:0

 

Autor: Marcin Malinowski

piłka nożna, iv liga, piast gorzów-karnin, odra bytom odrzański - komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się