:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?
  15°C bezchmurnie

InvestInTheWest AZS AJP podpisał kolejne kontrakty

InvestInTheWest AZS AJP podpisał kolejne kontrakty

InvestInTheWest AZS AJP podpisał kolejne kontrakty

InvestInTheWest AZS AJP Gorzów w poniedziałek ogłosił kolejny krok w budowie składu na następny sezon w Basket Lidze Kobiet. Nowe kontrakty podpisały dwie dotychczasowe zawodniczki.

 

Kolejnymi po Paulinie Misiek koszykarkami, które nadal będą reprezentować barwy gorzowskiego klubu są Magdalena Szajtauer i Aleksandra Pawlak. Pierwsza z wymienionych umowę podpisała już 10 dni temu. Druga dokumenty przysłała w poniedziałek. Obie zgodziły się na roczne zobowiązania. - Chciałem kontynuować to, co zaczęliśmy w tym sezonie, aby ten skład był w miarę stabilny i powtarzalny. Nie jest to proste, jeśli chodzi o zawodniczki zagraniczne. W przypadku Polek jesteśmy jednak w miarę konkurencyjni i możemy rywalizować z innymi klubami w Polsce tak, że udało nam się zakontraktować dwie, bardzo wartościowe zawodniczki. Magda jest w naszym systemie od wielu lat i cieszę się bardzo z tego, że będzie się dalej u nas rozwijać. Ola dołączyła do nas w drugiej części zeszłego sezonu. Myślę, że ma trochę do udowodnienia. Cieszę się, że będzie z nami. Jej doświadczenie nam się przyda - powiedział trener Dariusz Maciejewski.

 

Poza wyżej wspomnianą trójką ważny kontrakt ma Daria Stelmach. Co z resztą młodzieży, jak choćby siostry Jaworskie czy Adriana Kopciuch? - Oprócz Darii Stelmach, to pozostałym pokończyły się kontrakty i teraz nimi się zajmiemy. Wierzę w to, że część z nich ujrzymy u nas w przyszłym sezonie - stwierdził szkoleniowiec zespołu.

 

Wiadomo też już jednak, kogo nie zobaczymy w kolejnych rozgrywkach w barwach AZS-u. Na brak ofert narzekać nie będzie Stephanie Talbot, która obecnie gra w WNBA w Phoenix Mercury. Druga z Australijek, Nicole Seekamp, zdecydowała się natomiast na powrót do ojczyzny. - Cały czas jest idea, żeby w myśli szkoleniowej kontynuować to, co było. Mamy dość duże problemy z zawodniczkami zagranicznymi. Nicole Seekamp wybrała opcję gry w swoim kraju. Byliśmy w rywalizacji o nią, ale ten czynnik powrotu do domu po pięciu latach nieobecności spowodował to, że Nicole po dobrej ofercie z klubu z Adelaidy postanowiła kontynuować dalszą karierę u siebie. Stephanie Talbot jest na pewno dla nas nieosiągalna i nie ma co się łudzić, że będziemy w stanie o nią rywalizować - przyznał trener Akademiczek.

 

Na razie nie jest znana przyszłość Courney Hurt, ale i ona ma za sobą bardzo dobry sezon, w którym była jedną czołowych postaci BLK. - Nie jest to prosta sprawa. W tej chwili stajemy na głowie, bo bardzo chcemy, żeby chociaż jedna z tych trzech zagranicznych koszykarek została u nas. Stanęliśmy jeszcze do rywalizacji, ale na dzień dzisiejszy nie możemy powiedzieć nic konkretnego. Powinno to się rozstrzygnąć w ciągu najbliższych dwóch tygodni. Jeżeli nie będzie pozytywnej odpowiedzi, to będziemy musieli szukać od nowa całego składu zagranicznego - mówił był selekcjoner reprezentacji Polski.

 

W klubie nie wykluczają, że dojdzie do sytuacji, w której poszukają wzmocnień na krajowym podwórku. - Zobaczymy, jak to będzie wyglądało. Nie zamykamy składu na Polki. Jeżeli nie znajdziemy wartościowych zawodniczek europejskich, to na pewno nie będziemy rezygnować z dobrych Polek. Ofert w tej chwili jest naprawdę sporo. Przepis o jednej Polce spowodował, że te ceny nie są wygórowane i faktycznie mogą one być dużą konkurencją dla opcji zagranicznych. Przede wszystkim, będą sprawdzone i mogą być tańsze, co może być jednym z decydujących czynników - zakończył Dariusz Maciejewski.

 

Autor: Marcin Malinowski

koszykówka, blk, basket liga kobiet, investinthewest azs ajp gorzów, paulina misiek, aleksandra pawlak, magdalena szajtauer, dariusz maciejewski - komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się