:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?
  3°C umiarkowane opady deszczu

Honorowe zwycięstwo Akademiczek w pucharach

Honorowe zwycięstwo Akademiczek w pucharach

InvestInTheWest AZS AJP Gorzów - Besiktas JK Stambuł 71:65

Na zakończenie tegorocznej przygody w EuroCup koszykarki InvestInTheWest AZS AJP Gorzów wygrały z Besiktasem JK Stambuł 71:65. Spotkanie było przez długi czas pod kontrolą, ale błędy doprowadziły do nieco nerwowej końcówki, w której jednak gorzowianki wytrzymały i dowiozły wygraną do końcowej syreny.

 

Początek spotkania był wyrównany, ale oba zespoły grały na niskiej skuteczności. Delikatną przewagę wypracowały sobie miejscowe po czterech minutach, a to dzięki celnym rzutom Miah Spencer i Pauliny Misiek z dystansu. Potem jednak przytrafiło się kilka niepotrzebnych strat i z szybkiego ataku dwukrotnie punktowała Iva Radosavljevic, a szansę na wyrównanie miała Shavonte Sade Zellous, ale nie trafiła ona jednego z rzutów osobistych. Za sprawą "trójki" Burcu Cigil Turczynki przez chwilę prowadziły, ale natychmiast tym samym odpowiedziała Julia Rytsikava. Ostatni rzut w wykonaniu tej zawodniczki nie przyniósł jednak pozytywnego skutku, a wcześniej trafili goście, przez co to oni wygrali pierwszą kwartę.

 

Trzeba przyznać, że obie ekipy mocno starały się w obronie. W pierwszych minutach drugiej partii obie strony popełniły błąd 24 sekund. Gorzowianki w tym pojedynku wykazywały się niezłą skutecznością przy rzutach za trzy punkty. W ciągu 15 minuta 18 z 24 "oczek" zdobyły właśnie z dystansu, choć prób podjęły jedenaście. Duża w tym zasługa Aleksandry Pawlak i Pauliny Misiek. Tego jeszcze w tym sezonie nie było, by Akademiczki tak dobrze rzucały zza linii 6,75m. Dzięki temu udało się uciec rywalkom. W końcówce gospodynie pokazały, że także spod kosza potrafią do niego trafiać i na przerwę schodziły z przewagą 7 punktów.

 

Po powrocie na parkiet ponownie oglądaliśmy wymianę ciosów, lecz miejscowe utrzymywały kontrolę nad wynikiem, nie pozwalając przeciwniczkom zmniejszyć strat. Turczynki mogły dziękować Radosavljevic, bo to w dużej mierze dzięki tej koszykarce nie traciły tych punktów tak dużo. Końcówka trzeciej kwarty należała jednak do gorzowianek, które ostatecznie rzuciły kolejnych siedem punktów więcej od Besiktasu i do ostatniej części pojedynku pochodziły z dość zdecydowaną, bo 14-punktową przewagą.

 

Nieźle zaprezentowała się w ostatnich 10 minutach Erica Wheeler, która dla Turczynek znacząco podgoniła wynik. AZS niemalże stanął w miejscu, mając tylko momenty jak "trójka" Rytsikavy. Na niespełna trzy minuty do końca różnica między obiema drużynami stopniała do 8 punktów, a chwilę później nawet do sześciu. Podopieczne Dariusza Maciejewskiego popełniały sporo błędów, które były bezlitośnie wykorzystywane. Mimo tej słabszej postawy gospodarze nie dali już sobie wydrzeć zwycięstwa i na pożegnanie z europejskimi pucharami rzutem na taśmę przesunęli się na trzecie miejsce w tabeli. Bilans jest jednak zbyt słaby, by marzyć o awansie jako jedna z dwóch drużyn z tej pozycji.

 

W niedzielę InvestInTheWest AZS AJP Gorzów wraca do rozgrywek ligowych. We własnej hali zmierzy się z PGE MKK Siedlce.

 

 

Po meczu powiedzieli:

Dariusz Maciejewski (trener InvestInTheWest AZS AJP Gorzów): Cieszę się bardzo, bo mocno potrzebowaliśmy tego zwycięstwa. Ostatnie trzy mecze były naprawdę trudne i przegrane minimalnie. Graliśmy z wicemistrzem Polski, mistrzem Łotwy i mistrzem Polski. Te wszystkie spotkania były do przepchnięcia. Zabrakło nam konsekwencji i troszeczkę szczęścia. Tym razem to szczęście było, mieliśmy zapas punktów przed ostatnią kwartą. Graliśmy nierówno i znowu mamy problemy. Nie wiem, co wydarzyło się z Miah Spencer. Miała fajne mecze, a tutaj jakby taka nieobecna. Dlatego Annamaria grała jako podstawowa rozgrywająca. Zwycięstwo cieszy szczególnie, że mieliśmy problemy. Carolyn Swords miała w ogóle nie grać. Ma kłopoty z plecami. Weszła, ale nie było sensu dłużej jej trzymać na boisku. Mamy ważne pojedynki w lidze. Dla Franciscy Donders to ostatni mecz. Jej kontrakt zakończył się w momencie, gdy zakończyliśmy przygodę z pucharami. Została zakontraktowana jako druga rozgrywająca, a w trakcie sezonu okazało się, że dużo lepiej na tej pozycji radzi sobie Prezelj, która ma u nas trzyletni kontrakt i na pewno lepiej dać minuty jej niż dziewczynie, która opuszcza klub. Wygrana cieszy też, bo przyjechała gwiazda NBA, Zellous. Może niczego nie pokazała, ale w ostatnich kolejkach w Turcji zdobyła 28 punktów i 11 zbiórek. Jak graliśmy w Stambule to jej nie było. Nie do końca udało się rotować tak, jak by się chciało. Musimy się zresetować. Czeka nas mecz w lidze, który koniecznie musimy wygrać.

 

Aziz Akkaya (trener Besiktas JK Stambuł): Zanim tu przyjechaliśmy wiedzieliśmy, że nie mamy szans na drugą rundę, ale mimo to chcieliśmy wygrać lub przegrać nie więcej jak sześcioma punktami. Każda wygrana jest istotna dla zespołów. Mamy za sobą długą podróż z wczoraj. Rywale zagrali bardzo dobrze, mieli mnóstwo trafień za trzy. Prowadzili już 16 punktami, ale udało nam się wrócić do gry. Ostatnie trzy minuty to było jednak za mało, by dogonić wynik. W końcowych pięciu minutach powinniśmy grać tak, jak na początku. Zaczęliśmy naprawdę dobrze, ale próbowałem dać pograć każdemu, ponieważ mamy w ten weekend ważny mecz we własnej hali. Gratulacje i dziękuję bardzo za ten spektakl. Była tu znakomita atmosfera i hala. Trudno nam się tu grało. Powodzenia dla pozostałych drużyn i mam nadzieję, że gorzowianie zrobią dobrą robotę w swojej lidze.

 

Julia Rytsikava (InvestInTheWest AZS AJP Gorzów): Zagraliśmy dzisiaj bardzo dobrze. Mieliśmy dużo przegranych meczów i potrzebowaliśmy tego zwycięstwa. Myślę, że dalej będziemy walczyć coraz lepiej i lepiej.

 

Bernice Mosby (Besiktas JK Stambuł): Nasz trener dał nam taktyczne wytyczne w obronie. Popełniłyśmy dużo kluczowych błędów. Zespół, przeciwko któremu grałyśmy, jest świetny. Mają wspaniałego szkoleniowca i życzę im jak najlepiej. Wiem, że nasza drużyna, kiedy zbierze się w sobie, jest trudna do pokonania. Mamy jednego z najlepszych trenerów w lidze i wiem, że będziemy gotowe na tureckie rozgrywki. Było przyjemnością zagrać w Gorzowie. Publika jest niesamowita. Dziękujemy za gościnę. Powodzenia w sezonie, a my miejmy nadzieję, że będziemy dominować najbardziej jak się da w tureckiej lidze.

 

 

InvestInTheWest AZS AJP Gorzów - Besiktas JK Stambuł 71:65 (18:19, 22:14, 19:12, 12:20)

 

AZS: Misiek 19 (3x3), Prezelj 9, Szajtaeur 6, Spencer 3 (1), Swords 0 oraz Rytsikava 18 (4), Pawlak 10 (2), Jaworska 6, Stelmach 0.

 

Besiktas: Radosavljevic 18, Wheeler 13, Siyahdemir 9 (3x3), Zellous 9, Atacan 3 (1) oraz Mosby 10, Cigil 3 (1), Uzun 0, Avci 0, Ozelci 0.

 

Sędziowie: Haris Bijedic (Bośnia i Hercegowina), Erion Hoxhaj (Albania), Hugues Thepenier (Francja)

 

Autor: Marcin Malinowski

koszykówka, blk, basket liga kobiet, eurocup women, investinthewest azs ajp gorzów, besiktas jk - komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się