:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?
  2°C lekkie zachmurzenie

Hat-trick Błajewskiego i pewne zwycięstwo Stilonu nad BKS Stalą

Hat-trick Błajewskiego i pewne zwycięstwo Stilonu nad BKS Stalą

Stilon Gorzów - BKS Stal Bielsko-Biała 4:1

W meczu 16. kolejki III ligi grupy III Stilon Gorzów bez większych problemów pokonał BKS Stal Bielsko-Biała 4:1. Z okazji Święta Niepodległości nie zabrakło uroczystego odśpiewania hymnu państwowego, do którego włączyli się kibice obu drużyn. Goście wysłali liczną, jak na warunki III-ligowe, delegację.

 

Początek zdecydowanie należał do gospodarzy, którzy raz po raz tworzyli sobie sytuacje, lecz ich strzały były niecelne. Nieliczne akcje przeprowadzali goście, jednak brakowało uderzeń na bramkę Krystiana Paszkowskiego. "Niebiesko-biali" naciskali dalej, co przyniosło skutek w 17. minucie. Po dośrodkowaniu z lewej strony w polu karnym dobrze odnalazł się Alan Błajewski, pokonując Krzysztofa Kozika. W tym wszystkim pomógł też Łukasz Zakrzewski, który również był bliski tego dogrania.

 

BKS walczył ambitnie, ale ich ataki były rozbijane w okolicach pola karnego Stilonu, zaś nieliczne strzały były dalekie od ideału. Gorzowianie mieli chrapkę na powiększenie przewagi, ale kolejne strzały nie były aż tak udane. Z kolei przyjezdni rzadko znajdowali się w polu karnym miejscowych, tylko raz poważniej zatrudniając bramkarza z Gorzowa.

 

Po powrocie na murawę "niebiesko-biali" rzucili się do ataków, w krótkim czasie tworząc sobie kilka sytuacji, a w 53. minucie na indywidualną akcję zdecydował się Błajewski. Minął kilku rywali, po czym oddał płaski strzał w kierunku dalszego słupka, po raz drugi zmuszając Kozika do kapitulacji. W kolejnych minutach napór miejscowych trwał. W 64. minucie prawą stroną atakował Paweł Lisowski. W ostatniej chwili zdołał odegrać piętą w okolice 15. metra, gdzie wbiegał Błajewski. Gracz gospodarzy nie mógł tego nie wykorzystać i po mocnym strzale mógł cieszyć się z hat-tricka. Chwilę później piłka znalazła się w siatce po raz czwarty, ale był spalony.

 

Wtedy jednak na odpowiedź zdecydowali się przyjezdni. Na wolnym polu znalazł się Damian Zdolski. Koledzy dojrzeli go, podali piłkę, a ten precyzyjnym strzałem wpakował piłkę do siatki. Stali na więcej jednak nie było stać, a "niebiesko-biali" szybko otrząsnęli się po tym policzku, powracając do swoich ataków, które w końcówce zakończyły się bramką Damiana Pawłowskiego, dającą zespołowi z Gorzowa wygraną 4:1.

 

W rundzie jesiennej Stilonowi pozostał już tylko jeden mecz. Za tydzień pojadą do Legnicy, by zmierzyć się z rezerwami Miedzi.

 

 

Po meczu powiedzieli:

Adam Gołubowski (trener Stilonu Gorzów): Zagraliśmy jedno z lepszych spotkań w tej rundzie. Przede wszystkim, zrobiliśmy to bardzo równo. Nie wpadamy w hurraoptymizm. Mamy bardzo ważny mecz za tydzień. Wynik 4:1 brzmi, jakby była tu nie wiadomo jaka przewaga, a takiej nie było. Pierwsza połowa była bardzo wyrównana. Były fragmenty gry, gdzie nie byliśmy przygotowani na taki sposób rozgrywania piłki przez BKS. Niby wszystko wiedzieliśmy, a nie mogliśmy sobie z tym poradzić. Bardzo uważnie i skutecznie graliśmy w obronie. Nie pozwoliliśmy na stworzenie sytuacji bramkowych. To był naprawdę bardzo trudny mecz. W drugiej połowie mieliśmy takie zabójcze 15-20 minut, w których zdobyliśmy dwie bramki i pokazaliśmy naprawdę duży potencjał. Bardzo cieszę się, że potwierdziliśmy możliwości niektórych chłopaków. Ci młodzi pokazali, jak ta runda była im potrzebna, żeby okrzepnąć po IV lidze i graniu w juniorach. Jesteśmy bardziej dojrzali. Liga jest wyrównana. Dwa tygodnie temu był tutaj lider, Skra Częstochowa, i wyglądał zdecydowanie słabiej niż BKS. Nie potrafił tak utrzymać się przy piłce. My nie zagraliśmy też takiego meczu, jak ten, stąd wtedy rezultat 0:0. Po Damianie widać jeszcze brak pewności siebie w wypowiedziach, ale na boisku ona już jest. Jeszcze jak będzie poza murawą, to zespół będzie gotowy, by atakować najwyższe cele. Alan Błajewski zrobił nam mecz. Wszyscy zagrali na bardzo dobrym poziomie, a Błajewski robił kluczowe akcje. To jest taki Alan Błajewski, jakiego bym sobie życzył, jakiego ściągałem do Pogoni Szczecin i który był przez pół roku w pierwszej drużynie. Żeby tak się wyróżnić w III lidze, to trzeba mieć umiejętności. Oby dalej ciężko pracował. Różnie z tym bywało, jak też z jego głową i podejściem. W tej chwili jest to wzorowe. Moim zdaniem jest szansa, by trafił do dużej piłki.

 

Dariusz Mrózek (trener BKS Stali Bielsko-Biała): Chciałem bardzo pogratulować trenerowi Stilonu wyniku i bardzo dobrej gry jego drużyny. Nie ukrywam, że byliśmy przygotowani na to, że zespół z Gorzowa gra wysokim pressingiem, ale nie ukrywam, że nie spodziewałem się, że mogą grać tak przez całe 90 minut. Na pewno kluczowy był początek drugiej połowy, gdzie szybko stracone dwie bramki sprawiły, że powietrze z nas trochę uszło. Uważam, że podjęliśmy walkę. Pierwsza połowa wyglądała w miarę wyrównanie. Tylko się cieszyć z dopingu. Dziękujemy bardzo kibicom, że przejechali taki kawał drogi i nas wspierali. Jak widać, da się. Życzyłbym sobie, żeby co tydzień był taki mecz, że z jednej i drugiej strony kibice śpiewają, skandują i czuć atmosferę prawdziwego, ligowego meczu.

 

Damian Pawłowski (Stilon Gorzów): Zgadzam się z tym, co powiedział trener. Cieszę się, że cała pracę, którą wkładamy na treningach, skutkuje na boisku. Mogliśmy pokazać naszą grę, styl. To moja pierwsza bramka w Stilonie, która bardzo cieszy, jeszcze u siebie przy tak ogromnej liczbie kibiców.

 

Marcin Czaicki (BKS Stal Bielsko-Biała): Te gratulacje są najlepszym słowem, bo zespół z Gorzowa postawił wysokie wymagania. Zrealizowali swój plan w stu procentach. Jestem dumny z chłopaków z drużyny. Niedosyt jest ogromny, bo pokonaliśmy tyle kilometrów, ale pewnych rzeczy nie da się przeskoczyć. Po prostu się dzieją, ale to nie jest moment, by o tym mówić. To, co wydarzyło się na boisku, jasno pokazało, że zespół Stilonu jest troszeczkę niżej w tabeli niż powinien być. Tak trudnego meczu, z tak dobrym przeciwnikiem i dużą przewagą jeszcze w tej rundzie nie mieliśmy.

 

 

Stilon Gorzów - BKS Stal Bielsko-Biała 4:1 (1:0)

Błajewski 17', 53', 64', Pawłowski 89' - Zdolski 77'

 

Stilon: Paszkowski - Ogrodowski, Błajewski (87' Bednarski), Lisowski, Świtaj (82' Bartolewski), Łaźniowski, Pawłowski, Flis, Rymar (61' Jakubowski), Stańczyk, Zakrzewski (69' Nowak)

Trener: Adam Gołubowski

 

BKS: Kozik - Kareta, Radomski (46' Bezak), Zakrzewski, Piechowski (82' Czekański), Czaicki, Sobala, Pieczur, Dzionsko (75' Klama), Ferfecki, Jarnot (60' Zdolski)

Trener: Dariusz Mrózek

 

Sędzia główny: Robert Parysek (Legnica)

Żółte kartki: brak

 

Pozostałe wyniki 16. kolejki III ligi gr. III (za 90minut.pl):

Zagłębie II Lubin - KS Polkowice 2:0

Ślęza Wrocław - Rekord Bielsko-Biała 3:0

Ruch Zdzieszowice - Pniówek Pawłowice Śląskie 3:1

Falubaz Zielona Góra - Górnik II Zabrze 2:1

Gwarek Tarnowskie Góry - Lechia Dzierżoniów 2:1

Piast Żmigród - Stal Brzeg 2:1

Unia Turza Śląska - Miedź II Legnica 3:0

Skra Częstochowa - Polonia Głubczyce 1:0

 

Autor: Marcin Malinowski

piłka nożna, iii liga, stilon gorzów, bks stal bielsko-biała - komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się