:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?
  20°C rozproszone chmury

Grudziądzanie bez szans w Gorzowie. Mistrz nadal niepokonany

Grudziądzanie bez szans w Gorzowie. Mistrz nadal niepokonany

Cash Broker Stal Gorzów - MRGARDEN GKM Grudziądz 54:35

Tym razem nic już nie przeszkodziło w rozegraniu zawodów. W niedzielę żużlowcom towarzyszyło słońce i bezchmurne niebo oraz około 25-stopniowa temperatura. W takich warunkach Cash Broker Stal Gorzów pokonała MRGARDEN GKM Grudziądz 54:35, przedłużając swoją serię bez porażki do siedmiu spotkań.

 

Już od samego początku gorzowianie pokazali swoją moc, wygrywając wyścigi podwójnie. Wątpliwości nie pozostawili w pierwszym wyścigu, a w drugim juniorzy pozwolili na lepszy start Kamilowi Wieczorkowi, by po chwili go wyprzedzić. Zdecydowanie bardziej emocjonująco zrobiło się w 3. gonitwie. Najlepiej wystartował Krzysztof Buczkowski. Miejscowi próbowali gonić, ale Przemysław Pawlicki zablokował Martina Vaculika na wyjściu z pierwszego łuku. Kapitan gospodarzy do samego końca naciskał jeszcze swojego vis a vis z GKM-u, ale bez skutku. Ten remis był jednak jednym z nielicznych pozytywów dla gości, bo już chwilę później Rafal Karczmarz przywiózł za swoimi plecami Artioma Łagutę, choć w pierwszym łuku to Rosjanin był z przodu.

 

Po przerwie z dobrej strony pokazał się Kai Huckenbeck, który umiejętnie blokował Pawlickiego. Przypomnijmy, że "żółto-niebiescy" interesowali się Niemcem w obliczu kontuzji Krzysztofa Kasprzaka, ale ostatecznie postawili na sprawdzonego już Linusa Sundstroema. W kolejnej odsłonie nie było niespodzianki. Pewnie wygrał Bartosz Zmarzlik, a przyjezdni poradzili sobie jedynie z młodzieżowcem, Alanem Szczotką. W 7. wyścigu przełożyl się zaś Łaguta, który pogodził gorzowian.

 

Po kolejnym równaniu toru przebudził się też Antonio Lindbaeck, który wcześniej dotknął taśmy. W swoim trzecim biegu nie zdołał zamknąć Zmarzlika, ale obronił się przed Karczmarzem. W 10. wyścigu Robert Kempiński sięgnął po rezerwę taktyczną, odsuwając Krystiana Pieszczka. W bój ruszył Łaguta, który potwierdził dobrą dyspozycję. Nie dopisał jednak Buczkowski i ekipa z Grudziądza nadal pozostawała bez drużynowego zwycięstwa. Rosjanin dał popis także w kolejnej odsłonie pojedynku. Ze startu wyjechał trzeci, ale jeszcze w pierwszym łuku minął Vaculika, a chwilę później Pawlickiego. Ponownie jednak nie dopisał kolega z pary.

 

Po wymieszaniu par w 11. gonitwie lepiej ze startu wyszli grudziądzanie, ale potem rozpoczęła się walka na dystansie. Zmarzlik minął Lindbaecka, a to samo uczynił Kasprzak. Były kapitan Stali stracił jednak pozycję, ale nie musiał się tym przejmować, bo w trakcie biegu Szwed został wykluczony. Kasprzakowi zdefektował jednak motocykl. Polak nie zauważył sygnalizacji i zjechał z toru. W ten sposób goście odnieśli swoje pierwsze zwycięstwo, ale tylko 3:2.

 

14. odsłona zawodów zapowiadała kolejną podwójną wygraną "żółto-niebieskich". Na dystansie szybszy był jednak Lindbaeck. W ostatnim wyścigu gorzowianie nieco sobie poprzeszkadzali w pierwszym łuku, a po dobrym starcie prowadził Łaguta. Rosjanin był uważny i nie dał się wyprzedzić. Daleko z tyłu został Buczkowski.

 

Cash Broker Stal Gorzów odniosła kolejne przekonywujące zwycięstwo. Każdy z zawodników pojechał pewnie, choć bywały gorsze momenty, ale jeden uzupełniał drugiego. Tego samego nie można powiedzieć o MRGARDEN GKM Grudziądz. Po słabszym początku znakomitą końcówkę zanotował na pewno Lindbaeck, a sinusoidalną formę zaprezentował Buczkowski. Na pewno więcej spodziewano się po Krystianie Pieszczku. Na pewno nie zawiódł Artiom Łaguta, choć i on nie ustrzegł się wpadki. Kolejny mecz gorzowian już w czwartek, 22 czerwca, kiedy to rozegrają zaległe spotkanie w Częstochowie z miejscowym Włókniarzem Vitroszlif CrossFit.

 

 

Po meczu powiedzieli:

Stanisław Chomski (trener Cash Broker Stali Gorzów): Było zamiarem wygrać jak najwyżej, bo jedziemy jeszcze do Grudziądza. Jest to teren dla nas trudny. Pamiętam, jak męczyliśmy się tam w ubiegłym roku. Tak, jak tutaj grudziądzanie zaczęli łapać wiatr w żagle w drugiej części spotkania, tak samo było w ubiegłym roku. GKM jest zawsze u siebie faworytem. Za wiele nie robiliśmy z tym torem po meczu piątkowym. Był on wyrównany, zostało dosypane dużo świeżej nawierzchni. W drugiej fazie pojedynku zgubiło to trochę moich zawodników. W pięciu ostatnich wyścigach cztery indywidualne zwycięstwa gości i tylko jedno nasze, Nielsa, który zrobił korektę. Myślę, że biegi były ciekawe.

 

Robert Kempiński (trener MRGARDEN GKM-u Grudziądz): Gratuluję wygranej trenerowi i zawodnikom z Gorzowa. Widać dziury w składzie. Zabrakło punktów Pieszczka i Kaia. Już nie wspomnę o juniorach. Ratowaliśmy wynik, wstawiając rezerwy taktyczne. Niewiele nam z nich wyszło, bo w trzech biegach zdobyliśmy siedem punktów, ale uważam, że to dobry wynik.

 

Bartosz Zmarzlik (Cash Broker Stal Gorzów): Sugerowałem się biegami, które wygrywałem, ale wydawało się mi się, że coś jest nie tak i to poprawiałem. Robiłem jednak korekty nie w tę stronę. Czegoś nowego się nauczyłem. Poziom w Ekstralidze jest tak wysoki, że mała pomyłka wystarczy, by przyjechać z przodu, a zaraz potem z tyłu. Trzeba być cwanym w ustawieniach i myśleć.

 

Artiom Łaguta (MRGARDEN GKM Grudziądz): W Gorzowie nie pamiętam, żebym jeździł dobrze. Zawsze było tutaj trudno. W tym roku nie myślałem już o tym, co było dwa czy trzy lata temu. Wiedziałem, że zmienili nawierzchnię i jest zupełnie inny tor. Zrobiłem w tym roku parę nowych silników i one jadą. Jeździłem dobrze w Gorzowie, choć wpadło jedno zero. Czasami tak bywa. Ekstraliga jest bardzo mocna, nie ma tu słabych drużyn. Pojechałem ja, Buczek, coś trochę Lindbaeck.

 

 

Cash Broker Stal Gorzów - 54:

9. Niels Kristian Iversen 10+2 (2*,2,1*,3,2)

10. Krzysztof Kasprzak 6+1 (3,1*,2,d)

11. Przemysław Pawlicki 9 (2,1,2,2,2)

12. Martin Vaculik 8+4 (1*,3,1*,2*,1*)

13. Bartosz Zmarzlik 12+1 (3,3,3,2,1*)

14. Alan Szczotka 3+1 (2*,0,1)

15. Rafał Karczmarz 6+1 (3,2*,1)

 

MRGARDEN GKM Grudziądz - 35:

1. Kai Huckenbeck 2 (0,2,0,-,0)

2. Antonio Lindbaeck 9 (1,t,2,w,3,3)

3. Krzysztof Buczkowski  (3,2,0,3,1,0)

4. Krystian Pieszczek 1+1 (0,1*,-,-)

5. Artiom Łaguta 13 (1,3,3,3,0,3)

6. Kamil Wieczorek 1 (1,0,0,0)

7. Mike Trzensiok 0 (0,0,0)

 

Bieg po biegu:

1. (59,58s) Kasprzak, Iversen, Lindbaeck, Huckenbeck 5:1

2. (59,66s) Karczmarz, Szczotka, Wieczorek, Trzensiok 5:1 (10:2)

3. (60,68s) Buczkowski, Pawlicki, Vaculik, Pieszczek 3:3 (13:5)

4. (59,89s) Zmarzlik, Karczmarz, Łaguta, Trzensiok 5:1 (18:6)

5. (59,60s) Vaculik, Huckenbeck, Pawlicki, Wieczorek (Lindbaeck - t) 4:2 (22:8)

6. (59,33s) Zmarzlik, Buczkowski, Pieszczek, Szczotka 3:3 (25:11)

7. (58,95s) Łaguta, Iversen, Kasprzak, Wieczorek 3:3 (28:14)

8. (59,54s) Zmarzlik, Lindbaeck, Karczmarz, Huckenbeck 4:2 (32:16)

9. (59,70s) Łaguta, Kasprzak, Iversen, Buczkowski 3:3 (35:19)

10. (60,30s) Łaguta, Pawlicki, Vaculik, Trzensiok 3:3 (38:22)

11. (61,07s) Buczkowski, Zmarzlik, Kasprzak (d/3), Lindbaeck (w/2x) 2:3 (40:25)

12. (59,85s) Lindbaeck, Pawlicki, Szczotka, Wieczorek 3:3 (43:28)

13. (60,17s) Iversen, Vaculik, Buczkowski, Łaguta 5:1 (48:29)

14. (60,71s) Lindbaeck, Pawlicki, Vaculik, Huckenbeck 3:3 (51:32)

15. (60,56s) Łaguta, Iversen, Zmarzllik, Buczkowski 3:3 (54:35)

 

Sędzia: Remigiusz Substyk (Solec Kujawski)

Komisarz toru: Jacek Krzyżaniak (Toruń)

NCD: 58,95s uzyskał w 7. biegu Artiom Łaguta

Startowano według II zestawu startowego

Widzów: 8 300

 

Autor: Marcin Malinowski

żużel, pge ekstraliga, pgee, dmp, drużynowe mistrzostwa polski, cash broker, stal gorzów, mrgarden gkm grudziądz - komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się

Żużel, - więcej informacji