:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?

Gorzowskie derby dla Stilonu! Taranenko lisem pola karnego

Gorzowskie derby dla Stilonu! Taranenko lisem pola karnego
egorzow.pl - Marcin 09/03/2019 16:52

Stilon Gorzów - Warta Gorzów 1:0

Od pojedynku derbowego pomiędzy gorzowskimi zespołami rozpoczęliśmy rundę wiosenną III ligi grupy III. W spotkaniu pomiędzy Stilonem a Wartą dość nieoczekiwanie lepsi okazali się ci pierwsi, zwyciężając 1:0.

 

Liczba kibiców, która zgromadziła się na trybunach, pokazała, że fanowska mobilizacja była bardzo mocna. Sektor VIP wypełniony był praktycznie do ostatniego miejsca, a przez całe spotkanie nie ustawał całkiem głośny doping "niebiesko-białych". Początek pojedynku był wyrównany, z lekkim wskazaniem na gości. Z czasem jednak częściej pod polem karnym rywala znajdowali się gracze Stilonu. Obie ekipy nie stworzyły jednak solidnego zagrożenia w pierwszych dwudziestu minutach.

 

Te ataku podopiecznych Kamila Michniewicza przyniosły skutek w 25. minucie. Spod linii bocznej na wysokości pola karnego z rzutu wolnego dośrodkowywał Łukasz Maliszewski, piłka przeszła po głowie jednego z napastników, następnie była delikatnie wybijana, ale zrobiło się zamieszanie, z którego skrzętnie skorzystał Myroslav Taranenko, wbiegając wprost na "futbolówkę" i pakując ją do siatki, czym wywołał radość na większej części trybun.

 

Warta próbowała szybko odpowiedzieć, ale skutecznie piąstkował Gabriel Łodej. Do nowego bramkarza zespołu z Olimpijskiej nie można było mieć pretensji. Dobrze się spisywał, zatrzymując piłkarzy Mateusza Konefała, którzy zintensyfikowali starania o zdobycz bramkową po stracie gola. Gospodarze mieli natomiast kolejny rzut wolny, ale tym razem Maliszewski wrzucił piłkę wprost do "koszyczka" Patryka Królczyka. Kilka minut później z akcji uderzył Sebastian Jarosz. Drużyny ponownie zaczęły wymieniać ciosy, nie narzucając jednak morderczego tempa. W pierwszej połowie rezultat nie uległ już zmianie, mimo dobrej walki i kilku okazji z dwóch stron. W samej końcówce Stilon przetrwał ogromny napór Warty, której strzały zatrzymywały się na obrońcach.

 

W przerwie doszło do miłej uroczystości, podczas której podziękowania klubowi przekazał ojciec Kajetana, chorego chłopca, dla którego prowadzono wiele zbiórek w całym mieście, a włączyli się w to także przedstawiciele gorzowskich III-ligowców. Po powrocie na boisko do ataków rzuciły się obie drużyny, ale lepiej wyglądali "niebiesko-biali", którzy chwilę po gwizdku sędziego stworzyli sobie parę sytuacji. W jednej z nich piłki nie sięgnął Łukasz Zakrzewski, a zza linii końcowej zgarniał ją już próbujący zamykać akcję Taranenko. W 53. minucie na indywidualną próbę zdecydował się Andrzej Pawłowski. Uderzenie z okolic 16. metra złapał jednak Królczyk.

 

W odpowiedzi "granatowo-bordowi" otrzymali rzut wolny, ale zupełnie nieudanie wykonał go Łukasz Kopeć. Zespół przyjezdny wrócił jednak do gry i coraz częściej był w ofensywie. Dodatkowo pomóc miała obecność Dawida Ufira i Dominika Zakrzewskiego. Z tego samego miejsca, z którego Stilon wykonywał rzut wolny przy swoim golu, tym razem dośrodkowywał Mariusz Kaczmarczyk, ale bez zagrożenia. Warciarze napierali, lecz bez skutku w postaci groźnego strzału. Miał okazję Ufir, który jednak źle przyłożył nogę po dograniu z lewej strony.

 

W 73. minucie powinien być remis. Z prawej strony świetne podanie po ziemi dostał wbiegający na szósty metr Dominik Zakrzewski, lec źle złożył się do tego strzału i przerzucił piłkę nad poprzeczką. Na ostatni kwadrans mocno ściemniło się nad stadionem i wkrótce deszcz zaczął towarzyszyć piłkarzom i kibicom. Z czasem opad przybrał na sile, dodając graczom trochę balastu spowodowanego mokrymi strojami. W tych okolicznościach nadal przewagę mieli gospodarze. Jarosz był bliski sytuacji sam na sam, ale nie urwał się obrońcy i dobrze zareagował bramkarz.

 

Arbiter spotkania emocje przedłużył jeszcze o cztery minuty, głównie w związku ze zmianami. Już w tym doliczonym czasie na murawie wylądował Paweł Posmyk, do którego po chwili udały się służby medyczne. Ucierpiał on gdy spod buta rywala oberwał w oko kawałkiem ziemi, ale po obmyciu wszystko było w porządku. Ostatecznie niepotrzebne były nosze, ale ostoja Warty została zmieniona przez Doriana Skwarę. "Granatowo-bordowi" do samego końca walczyli o remis. Do rzutu rożnego ruszył nawet bramkarz, ale nie doszedł on do piłki, którą wybili obrońcy. Akcja nadal pozostawała w obrębie pola karnego Stilonu, lecz zakończyła się wybiciem piłki za linię końcową po dotknięciu jej przez członka drużyny atakującej. Goście oddali jednak jeszcze strzał w kolejnej sytuacji, ale niecelnie uderzał Dominik Zakrzewski, lecz to wciąż nie był koniec. Z własnej połowy z okolic środka boiska rzut wolny wykonywał Królczyk. Piłka ledwie dotarła do pola karnego, po czym została wybita na aut, po którym znalazła się jeszcze w polu karnym "niebiesko-białych", ale bez zagrożenia. Gdy "futbolówka" wróciła do będącego na własnej połowie Królczyka, sędzia zakończył mecz, co oznaczało zwycięstwo Kamila Michniewicza i spółki.

 

Po sparingach opinie były jednoznaczne: to ekipa Konefała miała być tą mocniejszą. Różnicy wielkiej nie było, a nawet rzeczywiście to przyjezdni przeważali, lecz miejscowi lepiej wykorzystali jedną z nielicznych sytuacji. Pozostałe drużyny grupy III z pewnością lepiej zweryfikują gorzowian. Stilon za tydzień zagra w Żmigrodzie z Piastem, a Warta podejmie Pniówek Pawłowice Śląskie.

 

 

Po meczu powiedzieli:

Kamil Michniewicz (trener Stilonu Gorzów): Jestem zadowolony z gry, jak i z wyniku. Jeżeli chodzi o to spotkanie, to mieliśmy swój pomysł, który realizowaliśmy w pierwszej części meczu. Udało nam się zdobyć bramkę po stałym fragmencie gry, stąd nasza decyzja była taka, że oddamy inicjatywę zespołowi trenera Mateusza, bo z analizy, którą mieliśmy, wynikało, że lepiej Warta sobie radzi, grając z kontrataku niż w ataku pozycyjnym. Postawiliśmy więc na analogiczną grę. Kapitalne zawody rozegrali nasi stoperzy: Michał Stańczyk, który wyłączył Pawła Posmyka z gry i Krzysiu Kaczmarczyk, którzy bardzo dobrze asekurował. Wywiązali się znakomicie. Docierały do nas różne sygnały. Sprostuję, że z Mateuszem darzymy się szacunkiem i z naszej strony nigdy nie padło nic złego. Dziękuję ci za ten profesjonalizm. Jeśli chodzi o różne podteksty, to przed meczem wiele razy dostaliśmy diagnozy czy wyroki. Jak to powiedział mi jeden trener: "śmiejcie się dalej". Mamy w sobie dużo pokory, ciężko pracowaliśmy na to idziemy krok po kroku. Pozwolę chłopakom odpocząć, ale od niedzieli myślimy już o Żmigrodzie. Błędy były, to nie był mecz idealny, ale odpuszczamy na jeden dzień. Zostało nam 16 trudny kroków i na tym się skupiamy. Trzeba popracować jeszcze nad fazą finalizacji akcji. Mieliśmy bardzo fajny fragment, dwa dośrodkowania i brakowało zamknięcia  Łukasza Zakrzewskiego w tym przypadku. To były bardzo dobre sytuacje. Wciąż mamy rezerwy przy otwarciu gry i w tych momentach trochę nam brakuje koncentracji. Jest jeszcze trochę do poprawy, ale jest już lepiej niż w ostatnich naszych meczach.

 

Mateusz Konefał (trener Warty Gorzów): Od samego początku zdawaliśmy sobie sprawę, jaki ciężar gatunkowy będzie miało to spotkanie. Nie dość, że to pierwsza kolejka, która dorzuca pięciokilogramowy odważnik na barki. Do tego derby i zespoły, które walczą o utrzymanie oraz podteksty, które grały w tych drużynach. Troszeczkę się tego uzbierało. Byliśmy przygotowani, że to będzie trudne spotkanie. Nastawialiśmy się, że ten mecz rozstrzygnie stały fragment gry. Na nasze nieszczęście, a na szczęście Stilonu, to oni zdobyli bramkę po stałym fragmencie gry. Łatwiej było im później kontrolować starcie, bo w pierwszych kolejkach strzelona pierwsza bramka bardzo łatwo ustawia pojedynek. Fajnie, że dążyliśmy do zdobycia gola. Momentami były to proste środki, dłuższa piłka na Pawła. Czasami próbowaliśmy się dostać bocznym sektorem gry. Stworzyliśmy sobie kilka sytuacji, kilka stałych fragmentów gry, ale niczego nie zamieniliśmy na bramkę i przegraliśmy.

 

Myroslav Taranenko (Stilon Gorzów): Nie ma co mówić o tej sytuacji bramkowej. Znalazłem się w tym miejscu, gdzie miałem być i strzeliłem do pustej bramki. Nie interesowało mnie, kto strzeli. Wyszło, że ja i jestem zadowolony. Najbardziej zadowolony jestem z wyniku, bo myśleliśmy o tym meczu podczas całego okresu przygotowawczego. Bardzo dużo i ciężko pracowaliśmy. Do tej pory nie jesteśmy w optymalnym stanie. Nadal jesteśmy w strefie spadkowej. Warta to tylko przystanek w tej lidze. Mamy jeszcze 16 meczów i chcemy wszystkie wygrać. Każdy wie, że naszym celem jest zostać w III lidze.

 

Damian Szałas (Warta Gorzów): Niedosyt, złość i rozczarowanie - dokładnie to wszystko w tej chwili odczuwam. Myślę, że każdy z nas w szatni ma teraz podobne odczucia. Sztuką będzie jak najszybciej się ich wyzbyć i myśleć o kolejnym spotkaniu. Liga nie kończy się na tym jednym meczu. Mamy do zdobycia wiele punktów w następnym pojedynkach i jestem przekonany, że jak teraz dobrze zareagujemy, to w kolejnych będziemy coraz mocniejsi i, przede wszystkim, skuteczniejsi na boisku. To dobrze o nas świadczy, że tak reagujemy po straconej bramce. Mądrzejsza gra, zeszło ciśnienie z wielu z nas. Szkoda, że te sytuacje nie były zamienione na bramkę. W drugiej połowie im dalej w mecz, tym było widać, że nasze granie jest prostsze. To też nie przyniosło nam gola.

 

 

Stilon Gorzów - Warta Gorzów 1:0 (1:0)

Taranenko 25'

 

Stilon: Łodej - Komarnicki, Taranenko, Pawłowski, Jarosz (88' Drame), Kaczmarczyk K., Maliszewski, Łaźniowski (55' Bednarski), Stańczyk, Pakuła (80' Świerczyński), Zakrzewski Ł. (67' Okuszko)

Trener: Kamil Michniewicz

 

Warta: Królczyk - Bielawski, Siwiński, Gołdyn (58' Zakrzewski D.), Szałas, Mętlicki (58' Ufir), Posmyk (90+3' Skwara), Kopeć (64' Surmaj), Żeliszewski, Witt, Kaczmarczyk M.

Trener: Mateusz Konefał

 

Sędzia główny: Paweł Kucharczyk (Wrocław)

Żółte kartki: Drame 90+2' - Kaczmarczyk M. 69', Żeliszewski 72', Witt 90'

 

Widzów: 999 osób

 

Pozostałe mecze 18. kolejki III ligi gr. III (za 90 minut.pl):

Ślęza Wrocław - Ruch Zdzieszowice 0:1

Górnik II Zabrze - Rekord Bielsko-Biała 2:2

Pniówek Pawłowice Śląskie - Foto-Higiena Gać 1:1

Gwarek Tarnowskie Góry - Agroplon Głuszyna 5:2

Miedź II Legnica - ruch Radzionków 0:0

Stal Brzeg - Lechia Dzierżoniów 2:0

MKS Kluczbork - Piast Żmigród 1:1

Zagłębie II Lubin - Górnik Polkowice 6:3

 

Autor: Marcin Malinowski

Fot.: Dawid Lis

piłka nożna, iii liga, stilon gorzów, warta gorzów, derby - komentarze opinie

Dodajesz jako: |


Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Sprzedaż internetowa - Praca

W związku z rozwojem firmy poszukujemy osób chętnych do pracy na stanowisku sprzedawcy internetowego. Mile widziani są uczniowie oraz studenci...


Usuwanie gniazd os i

Od ponad 30 lat wykonujemy usługi w zakresie zwalczania szkodników. Dezynsekcja Deratyzacja Dezynfekcja Dezodoryzacja Fumigacja-gazowanie..


Reklama


 Reklama


25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez egorzow.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Zdzisław Kuźmicki - Kuźmicki Ubezpieczenia z siedzibą w Gorzów Wielkopolski 66-400, Mieszka I Nr 14 lok. 1

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"