:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?
  2°C lekkie zachmurzenie

Gorzowscy żużlowcy z drugim zwycięstwem w lidze

Żużel, Gorzowscy żużlowcy drugim zwycięstwem lidze - zdjęcie, fotografia

Cash Broker Stal Gorzów - ROW Rybnik 51:39

W meczu 3. kolejki PGE Ekstraligi Cash Broker Stal Gorzów pewnie pokonała ROW Rybnik 51:39. Tym samym gorzowianie pozostają niepokonani po dwóch swoich rozegranych pojedynkach.

 

Miejscowi rozpoczęli od mocnego ciosu, wygrywając 5:1, czym dali większy komfort swoim juniorom. Ci nie zawiedli i zrobili, co w ich mocy, przegrywając tylko z Kacprem Woryną. Niezwykle ciasno od startu było w 3. wyścigu. W drugi łuk wszyscy jechali równo, ale najbardziej po zewnętrznej znalazł się Martin Vaculik, który upadł. Sędzia nie dopatrzył się kontaktu i z powtórki wykluczył Słowaka. Remis obronił jednak Krzysztof Kasprzak, który najpierw dobrze wyszedł ze startu, a gdy stracił pierwszą pozycję, to śmiałym atakiem ją odzyskał, pokazując lepszą niż dotychczas dyspozycję. Niektórzy, a już na pewno kibice z Rybnika, przecierali oczy ze zdumienia, gdy na podwójne prowadzenie wyjechali Bartosz Zmarzlik i Rafał Karczmarz, zamykając w pierwszym łuku Grigorija Łagutę.

 

Do dziwnej sytuacji doszło przed 5. wyścigiem. Arbiter przerwał procedurę startową po tym, jak w miejscu kręciło się koło Vaculika. Sprowokowało to wjazd w taśmę Damiana Balińskiego, ale wszyscy pojechali w powtórce. Zanim jednak do niej doszło, to Słowakowi udzielono ostrzeżenia za utrudnienia startu i podstawiano drugi motocykl, ale ostatecznie pojechał na pierwszym. Stal triumfowała w tej gonitwie za sprawą świetnego Kasprzaka. W 6. odsłonie meczu znakomicie przed atakami Tobiasza Musielaka bronił się Hubert Czerniawski, dzięki czemu gorzowianie powiększyli przewagę o kolejne dwa "oczka". W drugiej serii znów słabo pokazał się Łaguta, który przecież dzielił i rządził podczas XIV Memoriału Edwarda Jancarza.

 

Po przerwie na kosmetykę toru Zmarzlik musiał się nieco namęczyć po tym, jak rywale wyrzucili go na zewnętrzną, ale i tak chwilę potem był już z przodu. Z tyłu został jednak Karczmarz. W kolejnym biegu gospodarz znów zwiększyli dystans. Do przodu wystrzelił bowiem Niels Kristian Iversen, a Przemysław Pawlicki rozprowadził rywali i dołączył do kolegi z zespołu. Rybniczanie nie zamierzali się jednak poddawać. Bardzo dobrze w tym spotkaniu prezentował się Woryna, który w 10. wyścigu wygrał po raz trzeci. Do wzruszającej chwili doszło podczas kolejnego równania nawierzchni. Kibice byli bowiem świadkami oświadczyn.

 

Po kradzionym starcie Maxa Fricke'a sędzia zarządził powtórkę 11. biegu. W niej znakomicie poradzili sobie miejscowi, sprawiając że już tylko katastrofa mogłaby im odebrać zwycięstwo w całym pojedynku. Wygraną przypieczętowali w 13. gonitwie. Gościom, mimo ambitnej postawy, niewiele pomogły już wówczas rezerwy taktyczne.

 

W wyścigach nominowanych doszło do małej niespodzianki, gdyż gorzowianie najpierw podwójnie przegrali, bo lepiej pojechał tym razem Łaguta, a potem padł remis. Fricke w pokonanym polu pozostawił Zmarzlika, choć walka trwała do samego końca. Nie zmieniało to jednak faktu, że to Cash Broker Stal Gorzów triumfowała 51:39.

 

Kolejny mecz "żółto-niebiescy" pojadą już za tydzień. 7 maja pojadą na wyremontowany Stadion Olimpijski we Wrocławiu, by zmierzyć się z tamtejszą Betard Spartą.

 

 

Po meczu powiedzieli:

Piotr Paluch (trener Cash Broker Stali Gorzów): Na początku zawodnicy byli dobrze spasowani, a trzeba spojrzeć na to, że to był pierwszy ligowy mecz po zmianie nawierzchni. Drużyna jeszcze nie do końca zna ten tor i nie mogą jechać z zamkniętymi oczami, tylko cały czas muszą korygować, patrzeć, co się dzieje po polaniu. Widowisko było przednie, z dużą ilością mijanek. Praktycznie od pierwszych biegów można było atakować po zewnętrznej. Co niektórzy zawodnicy mieli problemy, jak Martin Vaculik. W pierwszym starcie został wykluczony, potem miał problemy ze sprzęgłem i nie mógł się pozbierać, ale walczył i to jest najważniejsze. Chciałbym pochwalić juniorów. Niektórzy twierdzili, że są najsłabsi w lidze, a okazało się, że tak nie jest. Potrafią wygrywać z seniorami. Dla nich to będzie duży bodziec i z pewnością zaowocuje to później. Nie ma żadnej napinki, mają się cieszyć tym, wyciągać wnioski i jechać do przodu. Cały ciężar walki spoczywa na seniorach.

 

Mirosław Korbel (trener ROW-u Rybnik): Gorący teren w Gorzowie, bardzo dobrzy zawodnicy i cała drużyna, utytułowana, trzech żużlowców z Grand Prix. Przed zawodami byłem dobrej myśli, bo widziałem, że chłopacy dobrze jadą i liczyłem na dobry wynik. Trochę się zdziwiłem na samym początku, że gospodarze tak wygrywali starty. Przez cały mecz Kacper Woryna ratował nasz wynik, pokazywał, że można i to tylko kwestia regulacji. Szkoda, że zawody nie trwają jakichś 18 biegów, bo rozstrzygnięcia zaczęły być na naszą korzyść. Nie można być niezadowolonym z tego rezultatu, bo to już bardzo blisko 40 punktów.

 

Bartosz Zmarzlik (Cash Broker Stal Gorzów): Pojechaliśmy dla Tomka. Na każdej owiewce był #JedziemyDlaTomka. Życzymy dużo zdrowia i trzymamy kciuki, aby wszystko było dobrze. Chcę jeździć wszędzie tak szybko, ale wiadomo, że każdy z nas ma jakieś problemy. Jak dla mnie trochę przeszkadza nam pogoda, bo tych zawodów było troszeczkę mało. Teraz są już imprezy wysokiej rangi, trzeba jechać w pełni skupionym i jechać na najszybszych silnikach, a mieliśmy raptem tylko parę okazji do przetestowania. Chcę wciąż szukać czegoś lepszego i trochę czasu potrzebuję. Coś tam mam, w miarę jestem zadowolony, ale to jeszcze nie jest to, czego oczekują. Będziemy nad tym pracować, by było lepiej.

 

 

Kacper Woryna (ROW Rybnik): Jestem zadowolony ze swojej jazdy, trochę mniej z rezultatu drużyny, ale nie ma co narzekać. Spoglądamy w przyszłość. Mi się jechało dobrze, ale co z tego, jak wynik zespołu nie satysfakcjonuje? Trochę wstyd, by ja, taki junior, pomagał starszym kolegom, ale jak się pytali, to mówiłem co mam, na jakich ustawieniach jadę. Nie pomogło, może trochę w końcówce.

 

 

ROW Rybnik - 39:

1. Fredrik Lindgren 9 (1,2,2,1,3,0)

2. Damian Baliński 0 (0,0,-,-,-)

3. Max Fricke 11 (2,2,1,0,3,3)

4. Tobiasz Musielak 0 (1,0,0,-)

5. Grigorij Łaguta 4+1 (1,0,1,0,2*)

6. Kacper Woryna 14+1 (3,3,1*,3,1,3)

7. Robert Chmiel 0 (0,0,-)

 

Cash Broker Stal Gorzów - 51:

9. Przemysław Pawlicki 8+3 (2*,1*,2*,2,1)

10. Niels Kristian Iversen 12+1 (3,2,3,3,1*)

11. Krzysztof Kasprzak 8 (3,3,0,2,0)

12. Martin Vaculik 4+1 (w,1,2,1*)

13. Bartosz Zmarzlik 13+1 (3,3,3,2*,2)

14. Hubert Czerniawski 3 (2,1,0)

15. Rafał Karczmarz 3+2 (1*,2*,0)

 

Bieg po biegu:

1. (59,41s) Iversen, Pawlicki, Lindgren, Baliński 5:1

2. (60,53s) Woryna, Czerniawski, Karczmarz, Chmiel 3:3 (8:4)

3. (60,18s) Kasprzak, Fricke, Musielak, Vaculik (w/u) 3:3 (11:7)

4. (60,25s) Zmarzlik, Karczmarz, Łaguta, Chmiel 5:1 (16:8)

5. (60,81s) Kasprzak, Lindgren, Vaculik, Baliński 4:2 (20:10)

6. (60,11s) Zmarzlik, Fricke, Czerniawski, Musielak 4:2 (24:12)

7. (60,81s) Woryna, Iversen, Pawlicki, Łaguta 3:3 (27:15)

8. (60,69s) Zmarzlik, Lindgren, Woryna, Karczmarz 3:3 (30:18)

9. (60,78s) Iversen, Pawlicki, Fricke, Musielak 5:1 (35:19)

10. (61,09s) Woryna, Vaculik, Łaguta, Kasprzak 2:4 (37:23)

11. (60,37s) Iversen, Zmarzlik, Lindgren, Fricke 5:1 (42:24)

12. (61,34s) Lindgren, Kasprzak, Woryna, Czerniawski 2:4 (44:28)

13. (61,91s) Fricke, Pawlicki, Vaculik, Łaguta 3:3 (47:31)

14. (61,94s) Woryna, Łaguta, Pawlicki, Kasprzak 1:5 (48:36)

15. (61,73s) Fricke, Zmarzlik, Iversen, Lindgren 3:3 (51:39)

 

Sędzia: Ryszard Bryła

Komisarz toru: Jacek Krzyżaniak

NCD: 59,41s uzyskał w 1. biegu Niels Kristian Iversen

Widzów: 12 294

 

Autor: Marcin Malinowski

Gorzowscy żużlowcy z drugim zwycięstwem w lidze komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się