Branża motoryzacyjna po zaskakująco dobrym 2007 roku teraz jest ostrożna w swoich prognozach. Według danych IBRM Samar, w ubiegłym roku dealerom udało się sprzedać 293,32 tys. nowych aut, to jest o prawie 55 tys. więcej niż w 2006 roku. Oznacza to dynamikę na poziomie niemal 23%.
Prognozy na ten rok najczęściej mówią o 10% wzrostu, co dałoby sprzedaż na poziomie około 320 tys. samochodów. Choć są też głosy pesymistyczne, mówiące o 300 tys. sprzedaży aut, jak i bardzo optymistyczne, zakładające ponad 20-proc. wzrost, a więc do 350 tys. Wiele będzie zależało od korzystnych dla przedsiębiorców rozwiązań podatkowych, pozwalających m.in. na odliczenie całego VAT od kupowanych aut.
Spodziewamy się mniejszego zainteresowania samochodami używanymi ze względu na kłopoty z naprawami, konserwacją, niepewnym pochodzeniem itp. Importerzy i instytucje finansowe rozwijają ofertę finansowania zakupu nowych aut, co sprawi, że część klientów zdecyduje się na zakup nowego auta - mówi Przemysław Byszewski, rzecznik General Motors Poland.
Na dynamiczny wzrost sprzedaży liczą głównie gracze, którzy odgrywają wciąż mniejszą rolę na rynku. Liderzy, czyli np. Toyota, Skoda czy Ford, przewidują wzrost na poziomie średniej rynkowej. Za to zanosi się, że do 15 największych sprzedawców aut wejdzie Hyundai.
Komentarze