:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?
  13°C rozproszone chmury

Czwarta z rzędu porażka mistrzów Polski

Czwarta z rzędu porażka mistrzów Polski

Cash Broker Stal Gorzów - Betard Sparta Wrocław 41:49

Cash Broker Stal Gorzów nie będzie miło wspominać powrotu na własny tor. To już czwarta porażka z rzędu. Tym razem lepsza okazała się Betard Sparta Wrocław, wygrywając 49:41. Goście zgarnęli również punkt bonusowy, gdyż w stolicy Dolnego Śląska padł wynik 45:44 dla gorzowian.

 

Spotkanie pomyślnie rozpoczęło się dla miejscowych, którzy dobrze wyszli ze startu. Na wyjściu z pierwszego minimalnie szybszy od Przemysława Pawlickiego był Tai Woffinden, ale na prowadzeniu nie zagrożony jechał Martin Vaculik. Goście natychmiast jednak odpowiedzieli, dzięki znakomitej postawie swoich juniorów. W walce nie mógł się liczyć Hubert Czerniawski, którego podniosło zaraz na początku wyścigu. Dobrze dla wrocławian układał się też 3. bieg, ale gorzowianie jeszcze na pierwszym okrążeniu poradzili sobie z Maciejem Janowskim. Daleko z przodu pędził za to Vaclav Milik, co było niemałym zaskoczeniem. Ostatecznie jednak pierwsza seria padła łupem gospodarzy, ponieważ tradycyjnie świetnie spisał się Bartosz Zmarzlik, ale za nim pognał Rafał Karczmarz, dystansując Spartan.

 

Zdecydowanie ciekawiej zrobiło się po przerwie. Było 5:1 dla Stali, po chwili tyle samo dla Sparty, a skończyło się remisem 3:3. Znakomita walka do samego końca w wykonaniu Nielsa Kristiana Iversena i mnóstwo mijanek. Żużlowcy powalczyli także w kolejnej odsłonie. Po starcie najlepszy był jednak Janowski, który obierał dobre ścieżki i nie dał się dogonić Zmarzlikowi, który poradził sobie z Milikiem. Na koniec drugiej serii startów na prowadzenie wyszli jeźdźcy z Wrocławia. Świetnie wystrzelił Maksym Drabik. W drugim łuku walkę stoczyli Pawlicki z Andrzejem Lebiediewem. Kapitan Stali zanotował upadek, ale szybko się podniósł, nie doprowadzając do przerwania wyścigu.

 

Kolejne biegi nie układały się po myśli miejscowych. Zmarzlik tym razem musiał uznać wyższość obu rywali, a wracający po urazie Pawlicki nadal jechał bez błysku. Złą passę przerwali jednak Iversen i Krzysztof Kasprzak, którzy po dobrym rozegraniu pierwszego łuku wyjechali na podwójne prowadzenie, nie pozostawiając złudzeń przeciwnikom, którzy w bój wypuścili obu swoich młodzieżowców.

 

Emocjonującą walkę stoczyli ze sobą uczestnicy jedenastej gonitwy. Janowski był blisko Zmarzlika, ale nie zdołał spróbować ataku. Dużo ciekawiej było z tyłu, gdzie Pawlicki bronił się przed atakami Woźniaka. Wrocławianin na koniec aż machnął głową z niezadowolenia, gdyż usilne próby nie przyniosły skutku, co oznaczało wynik 4:2 dla Stali i remis w całym pojedynku. Taki stan rzeczy utrzymał się tylko przez chwilę. Po słabszym starcie Iversen był w stanie wyprzedzić tylko Drabika, ale nie zdołał już zaatakować jadącego z przodu Woffindena. Bezbarwny tego dnia po raz trzeci był Hubert Czerniawski. Dwupunktowa przewaga przyjezdnych utrzymała się do biegów nominowanych.

 

W nich równe wyjście spod taśmy całej czwórki i twarda walka w pierwszym łuku. Szeroko jechał Krzysztof Kasprzak, gdyż nie miał miejsca bliżej krawężnika. W pewnym momencie delikatnie podbiło mu przednie koło, przez co stracił panowanie nad motocyklem, zaczepił o bandę, po czym wyrzuciło go z siodełka do przodu. Kontaktu nie było i sędzia postanowił wykluczyć zawodnika Stali Gorzów, co spotkało się z dezaprobatą fanów. Wychowanek leszczyńskiej Unii nie miał wyboru co do toru jazdy, ale arbiter najwyraźniej zasugerował się tym, że było to już na wyjściu z pierwszego łuku. Po kilku chwilach Kasprzak o własnych siłach wrócił do parku maszyn.

 

W powtórce Zmarzlik wyraźnie przegrał jednak start, a przyjezdni ustawili się parą, przesądzając losy tego meczu, jak i punktu bonusowego. Za trzy punkty wygrała Betard Sparta Wrocław, przypieczętowując triumf wygraną 4:2 w 15. biegu.

 

 

Po meczu powiedzieli:

Stanisław Chomski (trener Cash Broker Stali Gorzów): Gratuluję rywalom. Okazali się lepsi jako zespół. My mieliśmy trochę dziur. Moi zawodnicy młodzieżowi nie sprostali bardziej doświadczonym żużlowcom z Wrocławia. Przegraliśmy te wyścigi 3:10. Trzeba było mieć, tak jak w innych meczach, monolit wśród seniorów. Przemek Pawlicki nie podołał temu wszystkiemu. Ktoś powiedział, że były wzloty i upadki moich zawodników. Dziewięć zer, w tym cztery juniorskie i tylko sześć biegów wygranych, to troszeczkę za mało. Przegrywaliśmy starty. Później na dystansie trudno było coś zrobić na bardzo trudnej nawierzchni.

 

Rafał Dobrucki (trener Betard Sparty Wrocław): Dziękujemy za walkę chłopakom. Było trudno. Początek był niemrawy, a cały mecz na styku. Trudno mówić o biegu na przełamanie. Zrobiliśmy dobrą robotę, cieszymy się ze zwycięstwa i jedziemy dalej. Rewanż był godny tego, co nas spotkało w pierwszej rundzie. Przegraliśmy u siebie i to był wypadek przy pracy.

 

Martin Vaculik (Cash Broker Stal Gorzów): Chciałbym pogratulować drużynie gości, którzy naprawdę pojechali dobre zawody. Byli szybcy na tym torze, a my po prostu przegraliśmy to spotkanie, co jest bardzo przykre. Ostatnio ponieśliśmy porażkę w kilku meczach i myśleliśmy, że tutaj się uda wygrać. Wrocławianie są bardzo mocną drużyną, to są świetni zawodnicy. Co do mojego występu, jest już dobrze. Można gdybać, czy gdybym coś pozmieniał, to byłoby lepiej. Może tak, a może byłoby gorzej. Dołożyłem cenne punkty, ale nie wystarczyło to, by zwyciężyć. Trafiliśmy na bardzo mocnego przeciwnika.

 

Vaclav Milik (Betard Sparta Wrocław): Bardzo dobrze jeździło mi się na gorzowskim torze. Dwa lata temu byłem tutaj pierwszy raz, a teraz był to mój trzeci raz. Nie mogę powiedzieć, że któregoś razu było źle, bo zawsze dobrze udało mi się tutaj występować. Tor był trudniejszy, przyczepniejszy, ale naprawdę dobrze zrobiony i było ściganie.

 

 

Cash Broker Stal Gorzów - 41:

9. Martin Vaculik 12 (3,2,3,2,2)

10. Przemysław Pawlicki 2 (1,u,0,1)

11. Niels Kristian Iversen 9+1 (1*,3,3,2,0)

12. Krzysztof Kasprzak 5+2 (2,0,2*,1*,w)

13. Bartosz Zmarzlik 10 (3,2,1,3,1)

14. Hubert Czerniawski 0 (0,0,0)

15. Rafał Karczmarz 3+1 (1,2*,0)

 

Betard Sparta Wrocław - 49:

1. Tai Woffinden 10+1 (2,1*,3,3,1)

2. Szymon Woźniak 6+2 (0,2,2*,0,2*)

3. Maciej Janowski 9+1 (0,3,1*,2,3)

4. Vaclav Milik 12 (3,1,2,3,3)

5. Andrzej Lebiediew 2 (1,1,-,0)

6. Maksym Drabik 8 (3,3,1,1)

7. Damian Dróżdż 2+1 (2*,0,0)

 

Bieg po biegu:

1. (59,53s) Vaculik, Woffinden, Pawlicki, Woźniak 4:2

2. (59,61s) Drabik, Dróżdż, Karczmarz, Czerniawski 1:5 (5:7)

3. (59,40s) Milik, Kasprzak, Iversen, Janowski 3:3 (8:10)

4. (59,35s) Zmarzlik, Karczmarz, Lebiediew, Dróżdż 5:1 (13:11)

5. (60,18s) Iversen, Woźniak, Woffinden, Kasprzak 3:3 (16:14)

6. (59,59s) Janowski, Zmarzlik, Milik, Czerniawski 2:4 (18:18)

7. (59,81s) Drabik, Vaculik, Lebiediew, Pawlicki (u/3) 2:4 (20:22)

8. (59,89s) Woffinden, Woźniak, Zmarzlik, Karczmarz 1:5 (21:27)

9. (59,76s) Vaculik, Milik, Janowski, Pawlicki (w/2x) 3:3 (24:30)

10. (60,06s) Iversen, Kasprzak, Drabik, Dróżdż 5:1 (29:31)

11. (60,04s) Zmarzlik, Janowski, Pawlicki, Woźniak 4:2 (33:33)

12. (60,11s) Woffinden, Iversen, Drabik, Czerniawski 2:4 (35:37)

13. (60,16s) Milik, Vaculik, Kasprzak, Lebiediew 3:3 (38:40)

14. (60,28s) Janowski, Woźniak, Zmarzlik, Kasprzak (w/u) 1:5 (39:45)

15. (60,25s) Milik, Vaculik, Woffinden, Iversen 2:4 (41:49)

 

Sędzia: Artur Kuśmierz (Częstochowa)

Komisarz toru: Zbigniew Kuśnierski (Opole)

NCD: 59,35s uzyskał w 4. biegu Bartosz Zmarzlik

Startowano według I zestawu startowego

Widzów: 12 300 osób

 

Autor: Marcin Malinowski

żużel, pge ekstraliga, pgee, dmp, drużynowe mistrzostwa polski, cash broker, stal gorzów, betard sparta wrocław - komentarze opinie

  • gość 2017-07-31 09:42:47

    Panie Chomski i Paluch czas odejsc i przestac sie kompromitowac.Cztery porazki to nie przypadek chodzi o kase i tyle w temacie.

Dodajesz jako: Zaloguj się

Żużel, - więcej informacji