Dwie studnie mogące liczyć sobie nawet ponad dwa tysiące lat odkryli archeolodzy pracujący na budowie trasy szybkiego ruchu S3 w Karninie pod Gorzowem. Obie są dość dobrze zachowane. Jedna to pozostałość tzw. kultury łużyckiej, druga, nieco młodsza, związana jest z osadnictwem okresu wpływów rzymskich.
Wiek starszej z nich, tzw. studni zrębowej, szacowany jest na blisko 2,5 tys. lat. Prawdopodobnie służyła mieszkańcom zlokalizowanej w tym miejscu osady łużyckiej.
Zasada jej budowy była podobna do tej stosowanej przy wznoszeniu tzw. chat zrębowych, tyle że prace zaczynały się od wykopania głębokiego dołu, w którym pojawiała się woda. Następnie układano krzyżujące się deski drewniane, które stabilizowano kołkami. Dzięki temu konstrukcja nie uległa zawaleniu.
Młodsza ze studni pochodzi z początku naszej ery. Jak sądzą naukowcy, powstała w okresie, w którym miejscowa ludność miała kontakt z wędrującymi na północ Rzymianami. Dowodem tego są inne znaleziska, świadczące o rozwijającym się handlu z mieszkańcami cesarstwa, jak choćby rzymska moneta z trzeciego wieku n.e.
Sama studnia jest znakomicie zachowana. Znajdowała się pod warstwą około dwóch metrów ziemi, co pomogło w jej konserwacji. Wykonana jest z wydrążonego w środku pnia drzewa, tuż obok odkryto coś w rodzaju beczki, co było odstojnikiem na wodę, są także ślady koryta pozwalającego na wlewanie do niego wody prosto po zaczerpnięciu ze studni. Zarówno na pniu, jak i odstojniku zachowała się nawet kora.
Archeolodzy zamierzają wydobyć obie studnie z ziemi. Po podaniu ich niezbędnej konserwacji mogą stać się cennym eksponatem, np. w gorzowskim muzeum.
Komentarze