4°C Lekkie zachmurzenie

Bramka kuriozum dla gości, ale Piast wyrwał zwycięstwo

Bramka kuriozum dla gości, ale Piast wyrwał zwycięstwo

Piast Gorzów-Karnin - Odra Górzyca 3:2

Przy akompaniamencie mocnego wiatru i przejściowych opadów deszczu Piast Gorzów-Karnin rozpoczął rundę wiosenną IV ligi lubuskiej. Po trudnym boju gorzowianie wygrali z Odrą Górzyca 3:2.

 

Od samego początku pogoda dawała o sobie znać, szczególnie przy wybijaniu piłek. Piłkarze nie ustawali jednak w atakach. Więcej z gry mieli goście, którzy częściej przebywali na połowie rywali. Przez blisko 20 minut żadna z drużyn nie oddała strzału i dopiero po tym czasie okazję miał Bartłomiej Szamotulski, ale po wejściu w pole karne zwolnił i trafił w bramkarza, a przy dobitce zbyt mocno zakręcił piłką. Nie pomylił się już jednak w 29. minucie, kiedy znakomicie z kontrą wyszedł Maciej Gasek i wyprowadził napastnika sam na sam z bramkarzem. Szamotulski zmieścił piłkę w siatce, choć ta odbiła się jeszcze od Rogera Fonseci Medeirosa. "Czerwono-czarni" dostali dzięki temu wiatru w żagle i próbowali pójść za ciosem. Podmuchy nie pomagały, ale w 37. minucie Szamotulski znalazł się w podobnej sytuacji, co przy bramce i wydawało się, że będzie 2:0. Tym razem jednak strzelił obok bramki. Kiedy zapowiadało się, że Piast ma wszystko pod kontrolą, to z kontrą wyszli przyjezdni. Piotr Gawlik poślizgnął się i był bezradny wobec wyrównującego strzału Mateusza Stefanowicza.

 

Po przerwie na murawie pojawił się Michał Kramarz i była to dobra decyzja trenera Jerzego Wandelta, bo w ciągu pierwszych kilku minut miał już okazje na bramkę. Nie przełożyło się to jednak na wynik. Obie ekipy jednak atakowały, ale to miejscowi wyszli na prowadzenie. Bartłomiej Szamotulski znalazł sobie miejsce w polu karnym i z bliskiej odległości trafił do siatki. Tym samym zespół z Karnina odbił sobie sytuację sprzed kilkunastu sekund. Bramkarz gości minął się z napastnikiem i gracz Piasta został sfaulowany. Sędzia nie dopatrzył się przewinienia. Radość nie trwała długo, bo ogromne zamieszanie zrobiło się ósmym metrze przed bramką Gawlika. Golkiper wypuścił piłkę, leżący na ziemi rywal zaczął podbijać piłkę przy dość biernej postawie obrońców i w końcu oddał ją do Stefanowicza, który strzelił do pustej bramki. Wszyscy z niedowierzaniem przyglądali się tej akcji, a dla Odry była to woda na młyn, gdyż zaczęli atakować jeszcze zacieklej. W 72. minucie dobrą kontrę wyprowadzili gorzowianie i bramką zakończył to Hubert Kijak. Co ciekawe, chwilę wcześniej znów pojawiły się pretensje w stronę arbitra, który nie podyktował dla Piasta rzutu karnego. Później gospodarze próbowali uspokoić sytuację, podwyższając wynik, ale nie udawało się trafić między słupki. Mocny strzał Kijaka po rzucie rożnym obronił Fonseca. Z drugiej strony lobu próbował z kolei Wojciech Zieniewicz, ale piłka przeleciała nad poprzeczką. Na boisku bywało jeszcze gorąco, ale wynik nie uległ już zmianie, a Piast mógł się cieszyć ze zwycięstwa.

 

Kolejny mecz już za tydzień. Piast Gorzów-Karnin zagra na wyjeździe z Arką Nowa Sól.

 

 

Po meczu powiedzieli:

Mariusz Niewiadomski (II trener Piasta Gorzów-Karnin): Nerwów było dużo. Mecz był bardzo trudny, przede wszystkim ze względu na warunki atmosferyczne. Wiatr reżyserował spotkanie i trudno było sobie z nim poradzić. Do przerwy stworzyliśmy sobie trzy sytuacje, z czego tylko jedną wykorzystaliśmy. Przeciwnik nie miał żadnej okazji, a strzelił też jedną bramkę i skończyło się 1:1. Było nerwowo. W drugiej połowie znów wyszliśmy na prowadzenie, ale szybko stracona bramka jeszcze bardziej podniosła ciśnienie nam wszystkim. Na szczęście, byliśmy konsekwentni w dążeniu do zwycięstwa. Interesowała nas wygrana i strzeliliśmy tę trzecią bramkę. Już się trchę modliłem wtedy, aby scenariusz się nie powtórzył i udało się dowieźć ten rezultat. Było trochę prostych błędów. Drużyna jest mi w większości znana, wiem, na co kogo stać. Jest trochę nowych twarzy, muszę ich okiełznać. Czas pracuje na naszą korzyść i powinniśmy sobie w tej lidze poradzić. Trudno wyznaczać sobie jakieś cele. Po tym zwycięstwie o zagrożeniu spadkiem nie powinno być mowy. Ławka jest bardzo krótka, ale cieszę się, że mamy trzy punkty. Musimy się ratować wychowankami, a są to roczniki 2000 i z musu będą mieli szansę się pokazać. Czym więcej punktów zgromadzimy, tym większa szansa dla tych najmłodszych chłopaków.

 

Sebastian Bogusz (kapitan Odry Górzyca): Mecz był do wygrania. Trudno, trzeba grać dalej i szukać tych punktów gdzie indziej. Warunki pogodowe były bardzo trudne i wpłynęły na to, że różnie te akcje przebiegały.

 

 

Piast Gorzów-Karnin - Odra Górzyca 3:2 (1:1)

Szamotulski 29', 60', Kijak 72' - Stefanowicz 43', 62'

 

Piast: Gawlik - Buda, Gasek, Suchowera, Kijak, Krzyżanowski (46' Kramarz), Kucharski, Skowron (83' Meller), Szamotulski, Zdrojewski, Kaczmarek

Trener: Jerzy Wandelt

 

Odra: Fonseca - Dziabas, Filus, Górowski, Zieniewicz, Krupa, Stefanowicz, Bednarek, Budzałek, Strugarek, Soliński

Trener: Tomasz Dziabas

 

Sędzia główny: Mateusz Garbol (Strzelce Krajeńskie)

Żółte kartki: Zieniewicz 90+1' (Odra)

 

Pozostałe wyniki 18. kolejki (za 90minut.pl):

Lubuszanin Drezdenko - Czarni Browar Witnica 2:2

Formacja Port 2000 Mostki - Korona Kożuchów 2:1

Spójnia Ośno Lubuskie - Meprozet Stare Kurowo 2:0

Ilanka Rzepin - Odra Bytom Odrzański 2:0

Sprotavia Szprotawa - Syrena Zbąszynek 1:3

Santos Świebodzin - Stilon Gorzów 0:4

Budowlani Lubsko - Arka Nowa Sól 0:1

Dąb Przybyszów - TS Przylep 0:1

 

Autor: Marcin Malinowski

piłka nożna, iv liga, piast gorzów-karnin, odra górzyca - komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się