Wystawa : Ewa Zarzycka : Wobec performance, wernisaż 30 kwietnia 2011, godz:17:00, GSN
2011-04-30 17:00:00
Galeria Sztuki Najnowszej
Miejski Ośrodek Sztuki w Gorzowie Wlkp.
zapraszają na wernisaż
Ewa Zarzycka
Wobec performance
30.04 (sobota)
godz. 17.00
wystawa czynna do 29.05
W Active Space GSN (nowootwarta przestrzeń Galerii Sztuki Najnowszej, przeznaczona do prezentacji sztuki „na żywo”):
Ewa Zarzycka performance pt. ZMIANY
Natalia Sekuła MATERIAŁ PERFOROWANY
Jagoda Siegień DIALOG Z GŁOSEM
Karolina Oleksik SPIRALA CZASU i WALKA Z CIENIEM (na parkingu przed MOS em)
W Sali multimedialnej w ramach Laboratorium Sztuki, Ewa Zarzycka wygłosi referat pt. "Wobec performance".
Na wystawie w Galerii Sztuki Najnowszej artystka zaprezentuje różne rekwizyty których używa do realizacji swoich performance. Budować one będą specyficzny klimat jej artystycznych wypowiedzi. Będą to zatem archiwalne teksty - główne atrybuty jej przedstawień, rysunki, notatki, elementy scenografii i ready made. Z rzutników DVD i odtwarzaczy będą emitowane zapisy filmowe z wcześniejszych jej performensów.
Ewa Zarzycka
urodzona w Szczecinie;
Liceum Sztuk Plastycznych w Lublinie;
Studia w PWSSP Wrocław (obecnie ASP) na Wydziale Malarstwo Grafika Rzeźba w Katedrze Grafiki ( 1973-1978);
mieszka i pracuje twórczo w Lublinie i Kazimierzu Dolnym;
Od 2008 roku związana z Akademią Sztuk Pięknych we Wrocławiu, gdzie prowadzi zajęcia z zakresu sztuki performance w katedrze Edukacji Artystycznej na Wydziale Malarstwa i Rzeźby.
(info. archiwum GSN)
Ewa Zarzycka należy do czołowych performerek polskich, której specyfiką są performance "mówione"; wygłasza je według własnych autorskich teksów, które pisze od lat,swoje performance nazywa wystąpieniami. Oprócz performance uprawiane dziedziny sztuki to rysunek, instalacja czasem video. W dowcipny sposób, czasami ironiczny, lecz zawsze inteligentny i błyskotliwy opowiada różne historie, prawdziwe lub zmyślone, ale zawsze wyrażające autorefleksję nad sztuką i rzeczywistością potoczną.
Krótki tekst o tym co robię:
Zasadniczo pracuję w trzech trybach. Tryb pierwszy to codzienna dyscyplina. Niezależnie od chęci, nastroju czy tzw. pomysłów. To warsztat podobny do pracy pisarza. Codzienne czytanie, myślenie, kojarzenie i zapisywanie swych refleksji .Efektem tego są narastające warstwy zapisanych zeszytów. Słowem, czas pracuje razem ze mną. Pomaga mi i przeszkadza jednocześnie.
Drugi tryb to myślenie "na temat" - przygotowywanie performance na określony termin. Wtedy wszystkie moje myśli są podporządkowane przyszłemu zadaniu. Efektem często jest odrzucenie całej tej przygotowawczej pracy i zdanie się na decyzję z ostatniej chwili. Słowem, skok na głęboką wodę.
Trzeci tryb to próby usystematyzowania, zracjonalizowania tego co wynika z trybu pierwszego i drugiego. Wtedy przeważnie zapędzam się w "kozi róg" a rządzą mną głównie wątpliwości. Wątpliwości od których jestem specjalistką. Wątpliwości, z których jest zbudowane wszystko co robię.
Ewa Zarzycka, lipiec 2009
zródło:


2012-05-26...
2012-05-26...
2012-05-26...
2012-05-26...
2012-05-26...
2012-05-26...
2012-05-26...
2012-05-27...
2012-05-27...
2012-05-27...
2012-05-28...
2012-05-29...
2012-05-29...
2012-05-31...
2012-05-31...
2012-05-31...
2012-06-01...
2012-06-01...
2012-06-02...
2012-06-03...
2012-06-03...
2012-06-03...
2012-06-03...
2012-06-05...
2012-06-05...
2012-06-10...
2012-06-13...
2012-06-16...
2012-06-24...






