Dziury, dziury, dziury...
2010-02-24 14:26:35
''Warszawska i Cichońskiego to dla mnie numer jeden, jeśli chodzi o dziury'' - podkreśla jeden z kierowców. ''Na Piłsudskiego wpadłem w taką koleinę, że bałem się o koło. W pierwszej chwili myślałem, że albo przebiłem oponę albo koło od samochodu odpadło''- skarży się drugi. W opinii spytanych przez nas gorzowskich kierowców najwięcej dziur, i tam trzeba szczególnie uważać, jest na ulicach: Warszawskiej, Walczaka, Kombatantów, Górczyńskiej, Cichońskiego, Wróblewskiego, Kosynierów Gdyńskich i Dekerta.
Wyrwy i dziury w ulicach to koszty nie tylko dla miasta, ale i przede wszystkim dla kierowców. Gwałtowne najechanie na sporej wielkości dziurę może nie tylko przebić oponę czy naruszyć zawieszenie, ale i uszkodzić np. układ kierowniczy. ''Kiedy na drogach zaczyna pojawiać się więcej dziur ruch w warsztatach wzrasta'' - mówi Ryszard Frączak, mechanik samochodowy.
Co na to magistrat? ''Staramy się łatać dziury na bieżąco'' - zapewnia dyrektor Wydziału Dróg gorzowskiego magistratu Krystyna Nowak.
Każdy z kierowców może też sam zgłaszać do Wydziału Dróg miejsca, gdzie jego zdaniem muszą pojawić się ekipy remontowe. Wystarczy Zadzwonić pod nr tel. 95 735 57 16.
zródło:


2012-05-23...
2012-05-22...
2012-05-02...
2012-05-19...
2012-05-14...
2012-05-11...
2012-05-07...
2012-05-07...
2012-05-04...
2012-05-02...
2012-05-02...
2012-05-01...
2012-04-29...
2012-04-29...
2012-04-27...
2012-04-26...
2012-04-25...
2012-04-23...
2012-04-22...
2012-04-20...
2012-05-25...
2012-05-25...
2012-05-23...
2012-05-23...
2012-05-23...
2012-05-22...
2012-05-22...
2012-05-22...
2012-05-22...
2012-05-22...
2012-05-22...
2012-05-22...
2012-05-17...
2012-05-17...
2012-05-17...
2012-05-17...
2012-05-17...
2012-05-17...
2012-05-14...









